środa, 30 grudnia 2020

Ile człowieka w człowieku?

Ile w człowieku z człowieka? 
Człowiek, życie, przyjaźń, intuicja... Ile w tym z bakterii?

#odsłona1



To, co teraz napiszę zrewolucjonizuje myślenie wielu osób. Może kogoś rozweseli, uświadomi, oburzy czy obrazi. Życie.

Zaczynamy…

Jeśli myślisz, że jesteś panem swego życia, to nie tkwij już w tym błędnym przekonaniu. Zapisz to sobie gdzieś na jakiejś karteczce i przypnij magnesem do lodówki, jeśli boisz się, że nie zapamiętasz. Mianowicie - „panem” Twojego życia, są bakterie. Jednak nie smuć się, bo życie Twego sąsiada, szefa, prezydenta czy premiera, a nawet króla i królowej – też ułożone jest według scenariusza bakterii, które w nich mieszkają.

Właściwie dzięki bakteriom jesteś tu gdzie jesteś. Dosłownie! Wnętrze człowieka i jego funkcjonowanie jest jak wielka fabryka. Zero romantyzmu. Im więcej naukowcy z roku na rok wiedzą, tym bardziej „romantyzm” umysłu, cielesności i wyjątkowości człowieka - przepada z kretesem. Wyobrażasz sobie? Ty „świadomy” – nieświadomie rozmawiasz z bakteriami i ustalasz rytm życia poprzez swoje zachowania (w szerokim tego słowa znaczeniu). Okazuje się, że bakterie wiedzą coś, o czym Ty nie wiesz – bo nie byłeś jeszcze świadomy swojej świadomości… toteż one przejmują nad Tobą kontrolę, choć Tobie wydaje się, że to Ty kontrolujesz swoje życie! Jednak nie przejmuj się! Na szczęście podświadomość/dobre bakterie, które mają łączność ze wszystkim co jest na świecie – wiedzą co robią. Ty im służysz do dostarczania pokarmu i przenoszenia ich z miejsca na miejsce – co posłusznie czynisz (podróżując i wydalając kał w 30% złożonym z bakterii). 

W naszych jelitach żyje ponad sto trylionów mikrobów. W związku z tym tylko 10% komórek w ludzkim ciele jest ludzkich. Jeśli wzięłoby się wszystkie bakterie z jelit i uformowało kulę, to ta kula ważyłaby 1 – 3 kg. Jest to ciężar naszego mózgu znajdującego się w czaszce. W mikrobiocie jelitowej, znajduje się sto tysięcy gatunków drobnoustrojów, zawierającej tysiąc razy więcej komórek niż mózg wraz z rdzeniem kręgowym, a dziesięć razy więcej niż wynosi liczba komórek ciała. Ludzkie geny w organizmie każdego z nas zajmują jedynie 1%. Na każdy ludzki gen przypada 360 genów mikrobów jelitowych. 

„Bardzo istotne jest tu, że składniki makrobiotyczne znacznie przeważają nad czysto ludzkim wkładem w ten super organizm. Ponieważ składnik makrobiotyczny jest ściśle powiązany wspólnym biologicznym systemem komunikacyjnym ze wszystkimi innymi mikrobronami w glebie, powietrzu i morzach oraz z pozostającymi w symbiozie w niemal wszystkich istotach żywych jesteśmy ściśle i nierozerwalnie włączeni w sieć życia oplatającą całą Ziemię. Ta nowa koncepcja ludzko-mikrobowego superorganizmu ma daleko idące implikacje co do rozumienia naszej roli na Ziemi oraz wielu aspektów zdrowia i choroby” (Emeran Mayer, Twój drugi mózg, JK Wydawnictwo, Łódź 2020).



Każda istota na Ziemi to mechanizm. Jeden mniej złożony, wręcz prymitywny, zaś inny na najwyższym poziomie rozwoju jaki znamy. Jednak jest coś, co łączy wszystkie istoty – żeby żyć, muszą dostarczać paliwo do swojego mechanizmu zwanego organizmem. Tym paliwem jest odpowiednie dla danego gatunku - pożywienie. Przez miliony lat rozwoju gatunków - został wyspecjalizowany układ pokarmowy, którego zadaniem jest pochłanianie, trawienie oraz wydalanie resztek pokarmu. Jedna z koncepcji mówi, że człowiek jest produktem zasiedlenia się bakterii. Bakterie stworzyły niejako pożywkę do tego, żeby żyć, przemieszczać się w rożne miejsca (tym samym rozsiewać się po świecie). Człowiek nosi w swoich jelitach średnio ponad dwa kilogramy bakterii. Oprócz jelit bakterie mieszczą się dosłownie wszędzie: oczy, pochwa, skóra, włosy, miejsce pod paznokciami, nos, gardło, jama ustna, zęby, dziąsła, uszy, mózg… można tak długo wymieniać. W ciele człowieka toczy się odwieczna walka między dobrymi bakteriami a złymi. Jeśli kondycja tych pierwszych jest słaba, wówczas kontrolę przejmują te złe (zamieszkujące organizm lub dostające się z zewnątrz). Mało tego… skoro bakterie odżywiają się, to i wydalają… znajduje się to w zależności od ich miejsca pobytu – na skórze, języku, pod pachami (kojarzysz ten nie zawsze przyjemny zapach?), jelitach, i tak dalej. Jak myślisz, dlaczego puszczane bąki śmierdzą? Mieszkając z kimś przejmujemy jego florę bakteryjną. Wyprowadzając się i zamieszkując z kimś innym – przekazujemy dalej swoje bakterie zaś sami otrzymujemy unikatową porcję od swego partnera. Cóż bardziej romantycznego w wydaniu biologii życia? Dzielenie się… ;) Jesteś u fryzjera, kosmetyczki, lekarza czy w kinie, restauracji, toalecie w galerii… tamte bakterie chętnie przyjdą w odwiedziny do Twego organizmu… Lubisz spotkania z przyjaciółmi u siebie w domu lub u nich? Bakterie też lubią…

Nie wiem czy może być jeszcze mniej romantycznie – ale spróbuję… Okazuje się z wielką dozą prawdopodobieństwa, że to bakterie podejmują za nas decyzje! To one kształtują nasz gust, wybierają partnera, pracę, kształtują nasz temperament, gust, upodobania! To bakterie w jelitach są naszą intuicją, którą często kierujemy się podejmując wybory życiowe.

Sposób w jaki karmimy bakterie przyjmując pokarm - kształtuje naszą osobowość, dobiera przyjaciół, decyduje o podatności na choroby, może być jednym z powodów ADHD, autyzmu, czy cukrzycy, nerwic, depresji, itd. Nie ma ani jednej komórki w ciele, która nie byłaby kierowana przez bakterie z jelit.

No i pada brutalne pytanie: Czy to my żyjemy dla baterii czy bakterie dla nas? Bo pewne jest, że człowiek bez bakterii żyć nie będzie, ale bakterie bez człowieka również nie. Powstanie mózgu i późniejsze osiągnięcie ewolucyjne jakim jest świadomość może okazać się, skutkiem ubocznym rozwijających się w organizmach (także w człowieku) bakterii. BUM! Czyżby świadomość swego żywiciela była potrzebna bakteriom? Jak już wspomniałam nasze bakterie w układzie pokarmowym chronią nas przed chorobami – jeśli dobrze o nie dbamy. Opieka nad nimi to nie tylko odpowiednia dieta, ale także dbałość o emocje… bowiem te negatywne dziesiątkują dobre bakterie jelitowe, dając przewagę tym złym i jednocześnie prowadząc do chorób. Tak więc kiedy widzisz koleżankę w pracy tryskającą opryskliwością, szefową tzw. podstępną żmiję… to już wiesz, że ich flora bakteryjna jelit została przejęta przez złe bakterie - pewnie już w dzieciństwie… ;) Warto bowiem wiedzieć, że każde nasze doświadczenie, relacja, zdarzenie - od życia płodowego do chwili obecnej – zapisywane jest w archiwach naszej tzw. podświadomości… poniekąd bakterii…

To jak? Może trochę historii naszego życia? Jesteś gotowa/wy?

Około czterech miliardów lat temu na Ziemi pojawiło się życie. Były to mikroorganizmy jednokomórkowe - archeony. Przez kolejne trzy miliardy lat były jedynymi organizmami żyjącymi na naszej planecie. Jest wiele teorii odnośnie przyczyn pojawienia się tych mikroorganizmów na Ziemi. Jedna z nich mówi, że przybyły one z kosmosu wraz z pędzącą asteroidą, która uderzyła w Ziemię. Te pierwsze żyjące organizmy mieściły się w wodach pomiędzy miliardem gatunków różnych drobnoustrojów (bakterii klasyfikowanych jako prokariota oraz pozostałych organizmów klasyfikowanych jako eukariota). Trzy miliardy lat to bardzo długi okres czasu, w których to mikroby zaczęły porozumiewać się między sobą, tworząc język biologiczny. W związku z tą potrzebą porozumiewania się, wytworzyły cząsteczki sygnałowe do wysyłania informacji oraz cząsteczki odbiornikowe do dekodowania sygnałów. Taka sygnalizacja sprawiała, że z biegiem czasu zmieniała się funkcja mikrobów wysyłających lub odbierających te zakodowane informacje. Naukowcy badający życie na Ziemi oraz system działania neuroprzekaźników w naszych ciałach, wskazują na fakt, że te pradawne cząsteczki sygnałowe i odbiornikowe są do złudzenia podobne do tych, które obecnie służą mikrobocie jelitowej do porozumiewania się z naszym mózgiem. Można też uznać, że miliard lat temu w morzach i oceanach powstawały pierwsze prymitywne systemy hormonalne.

Dalej… około pięciuset milionów lat temu zaczęły ewoluować pierwsze zwierzęta wielokomórkowe morskie, a niektóre drobnoustroje osiedlały się w ich układzie pokarmowym. „Stopniowo (powstające) zwierzęta i mikroby wypracowały relacje symbiotyczne a drobnoustroje zdołały przenieść ważne informacje genetyczne do swych gospodarzy. Informacje te wyposażyły zwierzęta w rozmaite cząsteczki chemiczne, których wytwarzanie mikroby opanowały w ciągu miliardów lat prób i błędów. Część z tych cząsteczek stała się neuroprzekaźnikami, hormonami, peptydami jelitowymi, cytokinami i innymi rodzajami cząsteczek sygnałowych wykorzystywanych dzisiaj przez nasze organizmy.” (Emeran Mayer, Twój drugi mózg, JK Wydawnictwo, Łódź 2020).

Kolejne miliony lat były zarezerwowane na rozwijanie się prymitywnego układu nerwowego oplatającego pierwsze zaczątki prymitywnych jelit (układu pokarmowego). Działały one podobnie do tego jak działa obecnie nasz układ nerwowy oplatający jelita. Zaczątkami ludzkich neuroprzekaźników były sieci nerwowe, które wykorzystywały instrukcje genetyczne od mikrobów do wytwarzania kodów sygnałowych. W ten sposób neurony przekazywały wiadomości między sobą i wydawały polecenia skurczu komórkom mięśniowym.

Symbioza nawiązana między pradawnymi zwierzętami morskimi a żyjącymi w nich mikrobami dawała mnóstwo korzyści zarówno zwierzętom, jak i bakteriom w ich układzie trawiennym. Zwierzęta te zyskały umiejętność trawienia pokarmów, wytwarzania witamin, wytwarzania pewnych neuroprzekaźników, usuwania toksyn z organizmu. Z kolei mikroby miały cieplutkie, zaciemnione środowisko, w którym mogły rozwijać się, mieć pokarm i przemieszczać się w różne miejsca. We wszystkich wielokomórkowych organizmach na Ziemi przetrwała owa relacja gospodarza i mikroorganizmów w jego układzie trawiennym.

Początkowo to jelitowy układ nerwowy kontrolował zewnętrzne zachowania organizmu takie jak np. zbliżanie się do innych organizmów, odczuwanie zagrożenia, itp. Potem funkcje te zostały przeniesione do obszarów mózgu  regulujących emocje, a jelitowy układ nerwowy miał kontrolować procesy trawienne. Oczywiste jest jednak to, że mimo ewolucji i z racji tego przeniesienia wielu funkcji do mózgu (wcześniej pełnionych przez układ nerwowy jelit), jelita jako takie nie zapomniały swoich umiejętności i w dzisiejszych czasach pracują dla nas jako tzw. intuicja.


Ciąg dalszy nastąpi...


Wpis powstaje przy udziale między innymi:

1.     Mayer E., Twój drugi mózg, JK Wydawnictwo, Łódź 2020

2.     www.czasopismobiologia.pl 

      Junger A., Dieta oczyszczająca jelit, MT Biznes, Warszawa 2015

4.     Pedre V., Szczęśliwe jelita, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2019

5.     Vollmer, J.B., Zdrowe jelita zdrowe życie, Vital, Białystok, 2017

6.     Ciborowska, H.; Rudnicka, A.: Dietetyka, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa 2018

7.  Włodarek, D., Lange, E., Kozłowska, L., Głąbska. D., Dietoterapia, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa 2015

1.     Lindberg, F. A., Dieta greckiego doktora, Rebis, Poznań 2006










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...