Ile w człowieku z człowieka?
#odsłona2
znaczenie jedzenia i emocji
Jak już wiadomo, DNA człowieka zawiera
dużo DNA mikrobiomu, który asymilował się z nim podczas milionów lat życia na
Ziemi.
Nasz mózg, jelita i żyjące w nich
drobnoustroje porozumiewają się ze sobą w swoim języku biologicznym. Mikroby
wpływają na nasze emocje, poczucie stresu, samoocenę, podejmowane przez nas
decyzje. Jelita są naszym drugim mózgiem i tak powinno się je traktować, tym
bardziej, że złożoność działania jest porównywalna z działaniem naszego mózgu.
Symbioza mikrobioty i człowieka polega na tym, że bakterie mają ciepły dom z
dostawami pożywienia, bezpiecznym miejscem i szlakiem płynących informacji/sygnałów
chemicznych naszego organizmu zaś my zyskujemy niezbędne witaminy,
metabolizowanie substancji trawiennych (kwasy żółciowe), detoksykację
niebezpiecznych dla nas związków chemicznych, trawienie błonnika i cukrów
złożonych, z czym sam organizm nie poradziłby sobie. Do tego dochodzi
niebagatelny wpływ serotoniny (hormonu, który sygnalizuje nam radość,
zadowolenie z życia i dobrostan) – wg różnych źródeł w 90 – 97% produkowanej
przez mikroby. Dużej części tego narkotyku szczęścia potrzebują bakterie
jelitowe do swego funkcjonowania, więc to nie jest tak, że ich szlachetność nie
zna miary… Właśnie dlatego to co jemy na wielki wpływ na ilość serotoniny w
organizmie. Im więcej serotoniny zostanie zużytej to transportu jedzenia, tym
mniej zostanie na potrzeby naszych uczuć.
To co jemy ma także znaczenie w utrzymaniu równowagi w żywotności dobrych
bakterii lub opanowaniu ich przez te złe (patogeny). Bakterie
jelitowe uczestniczą także w formowaniu się stolca stanowiąc blisko trzecia
część jego masy, stymulują aktywność wyściółki jelitowej i nie wpuszczają
wrogich organizmów. Rozkładają nieprzyswajalne resztki pokarmowe na mniejsze i
łatwiejsze do usunięcia fragmenty. Zwalczają substancje wywołujące nowotwory
oraz utrzymują nas z daleka od szkodliwych substancji. Dzielą na części kwas
żółciowy, który uchodzi za zasadniczy czynnik wywołujący raka piersi oraz raka
jelit. Odpowiednia flora bakteryjna bierze udział w detoksykacji organizmu. Usuwa
z organizmu około 40 procent toksyn z pożywienia. Gdyby nie to, wątroba
musiałaby pracować nieustannie.
Czyż nie jest to cudem natury?
Zdawałoby się prymitywne istoty, które w nas mieszkają, dają nam możliwość
życia, sprawiając, że ich żywiciel jest pod względem ewolucji – na szczycie.
Złe bakterie, które wtargną do organizmu w pierwszej
kolejności trafiają na mikrobiotę jelitową. Nasza flora bakteryjna walczy z
nimi, aby obronić swoje terytorium i zapobiec wrogiemu przejęciu przez
podstępnych intruzów. Zatem układ odpornościowy ma wsparcie w postaci naszych
przyjaciół – dobrych bakterii w jelitach (mają one zdolność do regulowania
układu odpornościowego). Jeżeli bakterie z jelita nie będą próbowały dostać się
do układu odpornościowego, wówczas układ immunologiczny żyje z nimi niejako w
rozejmie. Dobre bakterie mogą przedostać się do krwiobiegu wówczas, kiedy
ściany jelita nie są szczelne (co nie jest dobre nie tylko ze względu na
przedostanie się bakterii z jelita, ale także innych drobnoustrojów oraz resztek
niestrawionych pokarmów). Nieszczelność bariery jelitowej
sprawia, że do krwiobiegu przedostają się cząsteczki, które nie
powinny się tam znaleźć – a to z kolei drażni układ immunologiczny i może
uruchamiać mechanizmy alergii lub autoagresji. Zrównoważone odpowiednią ilością zdrowych bakterii nasze jelita
wspierają zdrowie i szczęście mózgu. Jeśli zaburzy się tę równowagę,
wówczas niekorzystne bakterie w jelitach przejmą kontrolę, co powoduje
powstawanie różnorakich toksyn. Toksyny te będą wchłaniane przez cały organizm
wywołując także szkody dla naszego mózgu oraz powodując zmianę naszych zachowań
na gorsze. Wchodzi tu w grę złe samopoczucie psychiczne, rozdrażnienie,
depresja, nieprzewidywalne/nerwowe zachowania, problemy z pamięcią. Mózg
połączony jest z jelitami – ale o tym było już wielokrotnie tutaj wspominane.
Równowaga i ogólny stan naszej mikroflory w bardzo
dużym stopniu zależy od nas samych – naszej diety, trybu życia i nawyków.
Antybiotykoterapia – która nie zawsze jest potrzebna, inne leki, które
przyjmujemy, stres, brak błonnika w diecie, toksyczne substancje i polepszacze
(tzw. konserwanty) zawarte w gotowej żywności, antybiotyki zawarte w żywności
zwierzęcej (mleko, sery czy mięso) negatywnie wpływają na naszą florę
bakteryjną. Do tego zestawu można zaliczyć także wszechobecny biały rafinowany
cukier, białą mąkę. Żywność obfitująca w wyżej wymienione składniki powoduje
namnażanie szkodliwych bakterii i drożdży. Takie
dolegliwości jak: bóle głowy, alergie, migreny, choroby układu odpornościowego,
wysypka, tycie, trądzik, zmęczenie, zaburzenia hormonalne, niska odporność
organizmu – mają związek ze stanem, zdrowiem i kondycją naszych jelit. Niestety,
prawdą jest, że żyjemy w czasach panowania przetworzonej żywności, leków na
każdą dolegliwość (w zasięgu naszej ręki i bez recepty), używek, łakoci z
białej mąki oraz cukru, i innych tego typu szeroko dostępnych „substancji”. Nie
służy to naszemu organizmowi – a w pierwszej kolejności nie służy to w żaden
sposób naszej florze bakteryjnej, od której zależy nasze życie. Żywność
wymienionego typu przyczynia się do zmniejszenia różnorodności populacji
drobnoustrojów jelitowych co ma wymierny wpływ na zdrowie człowieka. Niestety
istnieje także kategoria czynników, nad którymi nie zawsze mamy panowanie, a
nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia, np. metale ciężkie,
zanieczyszczenie powietrza, pestycydy, plastik, stres organizmu (którego
świadomie nie odczuwamy, ponieważ istnieje na poziomie komórkowym).
Nie tylko to co zjadamy ma
wpływ na mikrobiotę jelitową. Takie
emocje jak gniew, smutek, lęk, wstyd, zawiść i inne tego typu, mają szkodliwy
wpływ na mieszkańców naszych jelit, a tym samym mają negatywny i szkodliwy
wpływ na naszą jakość życia – i czasem dosłownie na nasze życie. Jeżeli
nasz gniew, stany lękowe, strach, smutek czy złość oraz niezakończone lub
trudne relacje z ludźmi - mają charakter przewlekły wówczas niszczą bakterie,
dzięki którym prawidłowo funkcjonujemy.
Problem jest tylko taki, że nie zawsze
wiadomo czy to nasz mózg w czaszce spowodował złe samopoczucie, depresję,
chciwość, żal, smutek, itp. czy może to zaniedbana flora bakteryjna swoim
działaniem spowodowała powyższe stany psychiczne. Naukowcy bowiem zgodnie twierdzą, że bakterie w naszym brzuchu są
zdolne do sterowania naszym nastrojem, a nawet zdrowiem psychicznym. Istnieje
bowiem silna korelacja między zaburzeniami jelitowymi a zdrowiem psychicznym. Mózg
i jelita łączy „superszybka autostrada”. Zarówno układ nerwowy mózgu, jak i
układ nerwowy jelit wywodzą się z tych samych komórek embrionalnych. Te części
ciała powstają ze wspólnej tkanki! (Vincent Pedre, Szczęśliwe jelita,
Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2019). Na osi jelita – mikrobron - układ
odpornościowy - mózg odbywa się nieustanny ruch czteropasmowy! 70 – 80% komórek układu odpornościowego
znajduje się w jelitach, a konkretnie w tkance limfatycznej przewodu
pokarmowego, współistniejąc z rozmaitymi drobnoustrojami cały czas trwa między
nimi wymiana informacji. Dobre bakterie kontrolują i regulują podstawową
aktywność układu immunologicznego. Zdrowe jelita to zdrowe ciało, a choroba
jelit oznacza chorobę układu immunologicznego.
Stad przyjmuje się, że takie choroby jak
Hashimoto, toczeń, sma i inne choroby autoagresywne (czyli układ immunologiczny
atakuje własne komórki organizmu), mogą być przyczyną między innymi chorych
jelit.
Często zdarza się, że dolegliwości, z którymi idziemy
do lekarza nie są wiązane ze stanem jelit. Wydają się pozornie niezależne od
nich. Można tu wymienić:
- wysypkę, egzema, pokrzywka,
- nowotwory,
- choroby serca,
- problemy z kręgosłupem, bóle pleców,
- depresje,
- alergie,
- refluks,
- Hashimoto,
- stany zapalne w organizmie,
- atopowe zapalenie skóry,
- astma,
- nadwaga,
- nerwica serca,
- zaburzenia odżywiania,
- chroniczne zmęczenie,
- bóle głowy,
- zaparcia,
- ADHD,
- artretyzm,
- choroba autoimmunologiczna,
- przewlekły kaszel,
- zaburzenia równowagi hormonalnej,
- skurcze jelit,
- niski poziom białych krwinek,
- bezsenność,
- bezpłodność,
- zaburzenia poziomu cukru wekowi,
- zaburzenia koncentracji,
- zawroty głowy.
Ciąg dalszy nastąpi. :)
Bibliografia:
Lindberg, F. A., Dieta greckiego doktora, Rebis, Poznań 2006
Ciborowska, H.; Rudnicka, A.: Dietetyka, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa 2018
Włodarek, D., Lange, E., Kozłowska, L., Głąbska. D., Dietoterapia, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa 2015
Grzymisławski, M., (red.), Dietetyka kliniczna, PZWL Wydawnictwo lekarskie, Warszawa 2020
Pitchford, P., Odżywianie dla zdrowia, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź, 2010
Cabot, S., Zdrowe jelita to zdrowe ciało, Wydawnictwo Mada, Warszawa, 2015
Whitlock, C., Temple, N., Poznaj swoje bakterie, Insignis Media, Kraków 2019
Myers, A., Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne, Wydawnictwo Vital, Białystok 2020
Michalsen, A., Zamień leczenie na jedzenia, MUZA, Warszawa 2020
Triaire, A., Zdrowie na talerzu, Wydawnictwo KDC, Warszawa, 2009
Junger, A., Dieta oczyszczająca jelita, Laurum, Warszawa, 2015
Sullivan, B., Więcej niż DNA. Geny, drobnoustroje i osobliwe moce, decydujące o tym, jacy jesteśmy, Burda Media Polska Sp. z.o.o, Warszawa 2020
Pitchford, P., Odżywianie dla zdrowia, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2019
Czasopismo „O czym lekarze ci nie powiedzą” – numery: 8/2020; 7/2019; 6/2019
Chopra, D., Tanzi, R.E., Uzdrów sam siebie, Helion SA, Gliwice 2019
17. Mayer E.,
Twój drugi mózg, JK Wydawnictwo, Łódź 2020
18. Junger
A., Dieta oczyszczająca jelit, MT Biznes, Warszawa 2015
19. Pedre V.,
Szczęśliwe jelita, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2019
20. Vollmer,
J.B., Zdrowe jelita zdrowe życie, Vital, Białystok, 2017
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz