wtorek, 17 grudnia 2019

Książka - "Kółko się pani urwało" Jacek Galiński


Jacek Galiński  „Kółko się pani urwało”



Pani Zofia – starsza kobieta, emerytowana nauczycielka. Żyje na skraju ubóstwa. Liczy każdy grosz. Mąż zniknął dawno temu. Pani Zofia nawet nie wie czy on jeszcze żyje. Ma jednego syna, który zajęty swoim życiem, czasem do niej wpada lub nie wpada… ale i tak Pani Zofia ma go za nieudacznika i ciamajdę. Jako kobieta w podeszłym wieku choruje jak każdy inny i swoje w kolejkach do lekarzy specjalistów  musi odsiedzieć - jak to w naszej polskiej służbie zdrowia. Ostatnio zapisała się na operację biodra… kolejka na cztery lata. Czeka cierpliwie… bo cóż może zrobić. Ma poczucie, że dla nikogo nic nie znaczy. Takie jest życie na emeryturze… człowiek nikomu niepotrzebny. Żeby odłożyć parę groszy musi wyrzec się środków czystości lub jedzenia. Takim sposobem udaje się czasem coś zaoszczędzić… Ma nawet ponad dwa tysiące złotych na przyszłość swego wnuka (nieudacznika i lenia, bo poszedł w swego ojca).

Jako urozmaicenie monotonii życia podsłuchuje rozmów pasażerów w autobusach, tramwajach i pewnie w każdym miejscu, w którym znajduje się. Wiedzie życie starzej pani, której los nikogo nie obchodzi.

Pewnego dnia wraca do domu z marketu (w którym miała być promocja na kurczaki, ale ostatecznie było to według Pani Zofii oszustwo)… a tu włamanie! Ktoś ukradł cenne dla niej dokumenty oraz zbezcześcił mundur jej męża! O wyważonych i zniszczonych drzwiach nie wspominając! Wzywa Policję. Policja nie podchodzi poważnie do tego typu włamań… Mała szkoda społeczna… wiadomo. Pani Zofia po wstępnych oględzinach i po woni papierosów, odgaduje kto był u niej w mieszkaniu… Sama idzie po sprawiedliwość… Dalsze wydarzenia przybierają nieoczekiwany obrót… Życie Pani Zofii przewraca się do góry nogami. Nagle Policja zaczyna podchodzić do wszystkiego poważnie –  a to za sprawą nieżywego sąsiada bez nogi, który według Pani Zofii był u niej w mieszkaniu… Nie ma się co dziwić Policji… w końcu morderstwo to co innego niż włamanie do starszej kobiety… nawet jeśli zamordowany to tylko zapuszczony pijak i alkoholik (jakby rzekła nasza bohaterka).

Kiedy Pani Zofia całkiem nieświadomie wplątuje się w grubą aferę, zaczyna czuć się potrzebna. Przecież nieudolna Policja z mało bystrymi policjantami nie poradzi sobie z rozwikłaniem kilku przestępstw, w które niechcący uwikłała się nasza bohaterka… Ona musi ratować własny tyłek – to pewne. Ewidentnie trzeba policjantom pomóc, jeśli nie zamierza się wylądować w wiezieniu z etykietą morderczyni… Choć z drugiej strony, w wiezieniu podobno dobrze karmią… może w jej sytuacji warto przemyśleć taki przebieg zdarzeń. Przeżywa wiele niebezpiecznych przygód, ale nie załamuje się… Zadowolona jest z zainteresowania jej osobą, nawet jeśli jest ofiarą oprawcy, który chce ją być może zabić… Celem nadrzędnym jest rozwiązanie zagadki włamania do jej mieszkania i po drodze wielu innych zagadek… które wydają się być ze sobą powiązane… Ba! powiązane nawet z kradzieżą dokumentów z jej mieszkania!

Pani Zofia zostaje pobita, co najmniej dwa razy zabita, ląduje w szpitalu (w którym raz umarła…)  ale… wychodzi na prostą.

Główna bohaterka – nasza Pani Zofia momentami jest drażniąca i upierdliwa, zaś w innych momentach wyzwalająca współczucie i litość. To kobieta pyskująca i denerwująca innych, ale jednocześnie przerażona życiem i samotna. Czytelnikowi - wydaje się być zabawną. Ale ta „zabawność” nie wynika z poczucia humoru Pani Zofii, lecz z realiów życia starszej osoby w naszym kraju. Przepracowane lata zawodowe,  żenująca emerytura, kulejący system zdrowotny, brak uznania i szacunku dla osób starszych… widziane oczami kobiety w podeszłym wieku. Tak naprawdę nie jest do śmiechu – choć książka rozśmiesza. To jest czarna komedia… Tak beznadziejnie, że aż zabawnie.

Koniec powieści zaskakuje. I to bardzo. Kto by się spodziewał… Wychodzi na to, że Pani Zofia nie może ot tak sobie umrzeć… Trzeba brać się do działania… Bo jak nie ona, to kto?

Polecam książkę „Kółko się pani urwało”.  Babcia wymiata ;)
Kontynuacja książki to "Komórki się pani pomyliły"... oczywiście zamierzam przeczytać :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...