Stres
Śmiało
można powiedzieć, że stres jest chorobą XXI wieku. Czym jest stres i co
powoduje? Presja w pracy, nawał obowiązków zawodowych, zobowiązania rodzinne
(zwłaszcza przy większej ilości dzieci niż jedno J), problemy finansowe, bezrobocie, zbyt wysokie
wymagania w stosunku do samego siebie, hałas, zbyt mała ilość snu… Te czynniki
z kolei powodują liczne konflikty z partnerem, nerwowość, agresję, depresję,
itd.
Czy
zdajemy sobie sprawę, że pod wpływem stresu może nastąpić intensyfikacja stanów
takich jak: astma i alergie, łuszczyca i wypryski, migreny, zapalenie stawów
czy zapalne choroby jelit?
Temat dotyczący stresu to temat rzeka…
Ale kilka rzeczy warto wiedzieć ;)
Stres
służy człowiekowi od dawna… Służy – bo jest potrzebny, ale w odpowiednich
dawkach. Pod wpływem sytuacji stresowych
niemal z prędkością światła w ludzkim organizmie zachodzi mnóstwo reakcji
chemicznych, służących odruchowi „walcz-lub uciekaj”. W czasach
prehistorycznych człowiek lub zwierzę po prostu albo
walczył z zagrożeniem, albo przed nim uciekał. W czasach obecnym ta reakcja w dosłownym rozumieniu, raczej nie ma racji bytu, stąd organizm nie zawsze sobie radzi z
zagrożeniem (sytuacja stresującą) w związku z tym stres jest inicjatorem wielu
chorób tzw. cywilizacyjnych. Podczas reakcji na stres wytwarzany jest kortyzol.
Jest to podstawowy hormon stresu, bez którego przetrwanie w afrykańskiej
sawannie byłoby niemożliwe. Tyle tylko, że od dawna nie żyjemy już w sawannie…
a organizm narażony jest na stres… co prawda jest on o innym charakterze, ale
to tylko wychodzi nam na gorsze.
Czym
różni się stres obecny od tego z czasów sawanny? Reakcja organizmu jest
identyczna, ale nie możemy uciec od rachunków, dzieci, pracy, szefa, od
ulicznych korków i wrednych koleżanek… jak również nie walczymy z nimi.
Prowadzi to do stale podwyższonego poziomu hormonów stresu: kortyzolu i
adrenaliny. Jak poznać, że jesteśmy zestresowani do granic wytrzymałości?
Stopniowo, niepostrzeżenie wpada się w pułapkę chronicznego stresu. Początkowe
objawy to: nieco tłuszczu wokół talii, niższy poziom energii, trudności z
koncentracją, słabsza pamięć. W dalszych
etapach możemy zaobserwować u siebie „wieczne” przemęczenie, zaburzenia słuchu
lub szumy w uszach, migreny i inne bóle głowy, napięcie mięśni, bezsenność i
wysokie ciśnienie. Jeżeli bardzo długo żyjemy w stresie i nie dostarczamy np.
magnezu w formie pożywienia lub suplementacji, wtedy mogą pojawić się między
innymi: udary, zaburzenia rytmu serca, zawały i urazy. Musimy pamiętać o tym,
że magnez zapobiega udarom, chorobom serca i układu krążenia. Jednak nie o sam
magnez tu chodzi, bowiem stres obniża przyswajanie także innych mikroelementów
i witamin.
Współcześnie stresu doznają nie tylko
dorośli, ale także dzieci. Należy mieć na uwadze, że dzieci także są
zestresowane w szkole, w domu czy na ulicy… Od nich także wymaga się zbyt
wiele. Przeładowane programy szkolne, mnóstwo dodatkowych zajęć, jeżdżenie z
miejsca w miejsca, poznawanie ludzi (co wcale
nie musi być takie fascynujące dla dziecka), oprócz tego częsta frustracja
rodziców i przeżywanie konfliktów domowych (w związku z zestresowanymi
dorosłymi).
Choroby i dolegliwości związane z
nadprodukcją kortyzolu (czyli nasza reakcja na stres) to między innymi:
-
spowolniona przemiana materii, redukcja tkanki mięśniowej, otyłość,
-
cukrzyca, choroby serca, nowotwory,
-
nadciśnienie tętnicze, wysoki poziom trój glicerydów,
-
zmniejszona masa kostna, osteoporoza,
-
lęki, depresja, zmiana nastroju,
-
zaburzenia uczenia się, kłopoty z pamięcią, choroba Alzheimera,
-
upośledzona reakcja immunologiczna, częste infekcje.
-
wiele innych.
Stres
pożera duże ilości mikroelementów i witamin przez co organizm jeszcze bardziej
wpada w pułapkę braku ochoty do życia, zmęczenie, apatię, rozgoryczenie – a to
pociąga za sobą rozwijanie się nałogów, które nie rozwiązują problemu, a wręcz
dokładają nowych. Bo nie dość, że dodatkowo ograniczają przyswajanie witamin
czy składników mineralnych, to jeszcze sieją spustoszenie w psychice i narażają
jelita na choroby. To wszystko czyni człowieka agresywnym lub apatycznym…
I
koło zamyka się. Magnez jest minerałem, który szczególnie narażony jest na
utratę podczas stresu. Stosowanie używek typu alkohol czy papierosy (które
złudnie rozładowują stres) również wpływa na wypłukiwanie magnezu z organizmu.
Jeśli nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jesteśmy zestresowani, to żyjemy na
granicy choroby. Warto mieć to na uwadze i we własnym interesie poczytać sobie
w mądrych książkach na ten temat.
Człowiek powinien starać się okiełznać stres, bo raczej sytuacji stresowych nie wyeliminuje się. Służą temu ćwiczenia relaksacyjne, joga, medytacje, często książki traktujące o technikach radzenia sobie ze stresem, itp. Trzeba radzić sobie z tym, by zachować jak najdłużej zdrowie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz