poniedziałek, 29 marca 2021

Stres zabija! Stres i jego wpływ na organizm człowieka.


Stres zabija!
Stres i jego wpływ na organizm i życie człowieka.






„Jakkolwiek magicznie to zabrzmi, nasze emocje mają czysto biologiczne podłoże, są generowane przez związki chemiczne, zwane neuroprzekaźnikami, stymulujące określone regiony mózgu”

Bill Sullivan

 

„Nigdy nie gubimy naszych demonów. Uczymy się jedynie mieszkać nad nimi”

Przedwieczny do Karla Mordo, Doktor Strange

 

„Ujawnienie, że geny i biochemia rządzą naszymi odczuciami, wydaje się niektórym niepokojąco techniczne. Nie ma obawy, wiedza o tym dlaczego auto jeździ, nie psuje frajdy z jazdy. Znajomość działania emocji na poziomie cząsteczkowym nie odziera z doświadczeń, których dostarczają”.

Bill Sullivan

 

STRES ZABIJA

Postaram się przedstawić jak stres działa na organizm ludzki. Na podstawie literatury oraz cytatów z książek napisanych przez naukowców i lekarzy, pokażę, że stres zabija! Co ciekawe – jak się czytelnik przekona – oprócz sytuacji i ludzi wywołujących niezbyt pozytywne emocje, mamy czasem w swoim  ciele podatny grunt na „bycie w stresie”. Nasze uwarunkowania genetyczne zapoczątkowane przez życie płodowe nie zawsze idą w parze z tym, co byśmy chcieli. Uszkodzenia mózgu również nie są sprzymierzeńcem w panowaniu nad sobą. Jednak… generalnie, biorąc pod analizę „przeciętnego Kowalskiego”,  bez genetycznych czy mechanicznych uszkodzeń mózgu (np. udary, guzy, bakteria, infekcje, wstrząśnienia) -  mamy w swoim posiadaniu broń/antidotum na negatywne działanie stresu:

 

ŚWIADOMOŚĆ à PODJĘTE DZIAŁANIA WEWNĄTRZ SIEBIE àSWOJE REAKCJE NA SYTUACJE STRESOWE

 

ODŻYWIANIE à MIKROBION à REAKCJE NA STRES

 

Stres przewlekły dotyczy ponad 80% społeczności ludzkiej. Szacuje się, że 75-90% wizyt u lekarzy pierwszego kontaktu wiąże się ze stresem!

Rozważania o stresie nie są łatwym zadaniem. Jest on bowiem w dzisiejszym świecie jest na tyle popularny, że zaczyna się go traktować jako normę. Może jest to norma współczesnego tzw. cywilizowanego świata, jednak z pewnością nie jest normą dla naszego organizmu, który nie nadąża za cywilizacją i reaguje gwałtownie na stres. Nie jesteśmy odporni na wygórowane oczekiwania względem nas, na opinię i ocenę innych osób, na stawianie przed nami wyzwań często nie do pokonania, na brak zrozumienia i tolerancji, na stawianie przed nami obowiązków tzw. wielozadaniowych (multitasking). Nasz organizm nie jest do tego wszystkiego stworzony! Do tego dokłada się brak prawidłowej diety (deficyty witamin i mikroelementów), przetworzona żywność, która dodaje stresu organizmowi od wewnątrz. Tak! Dieta jest niesamowicie ważna w walce z naszymi reakcjami na stres – już od życia płodowego przez dzieciństwo, młodość i wiek podeszły. To co jemy sprawia, że jesteśmy bardziej podatni na oddziaływania sytuacji stresowej, bądź nie wpadamy w stres,  a jeśli poddamy się stresowi - szybciej z niego wychodzimy.

 

STRES

„Stres przewlekły można zdefiniować jako fizyczną i umysłową reakcję na przedłużającą się emocjonalną presję. Jeśli nie walczymy z tym rodzajem stresu, może on w istotny sposób uszkadzać  ciało, a zwłaszcza mózg” (Sherzai D., Sherzai A., 2018). Wyróżniamy ostry stres oraz przewlekły. Ostry pomaga nam funkcjonować i pokonywać trudności. Przewlekły stres – czyli ten powtarzalny, działa na nas bardzo negatywnie. Prowadzi do dużej straty energii, w dłuższej perspektywie osłabia organizm, prowadzi do przygnębienia, a nawet depresji. (Khayat D. 2019). „Ostra forma stresu przygotowuje ciało do działania. Taki stres jest ograniczony czasowo. Pojawia się nagle, po czym znika. Ale przewlekły stres utrzymuje się” (Sherzai D., Sherzai A., 2018). „Nadaktywność systemu walki lub ucieczki ze stale podniesionym poziomem hormonów stresu krążących po organizmie może prowadzić do poważnych schorzeń psychicznych, w tym zaburzeń lękowych, napadów paniki i depresji” (Mayer E., 2017).

Stałe stresory mają moc obezwładniania umysłu i ciała. Mózg, jelita, serce, mięśnie, wszystko jest zagrożone, kiedy jesteśmy pod wpływem stresu – tego przewlekłego, ciągnącego się latami. Redukcja napięcia nie jest łatwym zadaniem. Trudno jest zmieniać pracę, opcja wymiany rodziców, dzieci, krewnych nie wchodzi w grę; rządu nie interesują i nigdy nie interesowały problemy ludzi, kościół jest taki jaki jest, itp. Codzienne emocjonalne zmagania takie jak: niesmaki rodzinne, dysfunkcyjne związki, problemy w pracy i finansowe, problemy w relacjach z osobami, od których jesteśmy uzależnieni (np. pracodawca, współpracownicy, nauczyciel, lekarz), mogą stać się trudne do rozwiązania i szybko przerodzić się w przewlekły stres.

W ostatnich lalach powstała nowa dziedzina badań naukowych, zajmująca się związkiem czynników psychologicznych i działaniem układu immunologicznego. Określa się ją psychoneuroimmunologią. Wymiary tej wiedzy to psychologia, neurologia i immunologia. Aspekt psychologiczny dotyczy stresu, który odczuwamy w reakcji na trudne doświadczenia życiowe lub ból emocjonalny. Reakcja neurologiczna polega na wyzwoleniu i uwolnieniu hormonów stresu (nadadrenalina i kortyzol). Reakcja na stres oddziałuje na układ immunologiczny (odpornościowy). „Te same substancje chemiczne, które aktywują odruchy neurologiczne i naczyniowe stresu, oddziałują również na komórki układu odpornościowego. Białe krwinki mają na powierzchni receptory wykrywające obecność hormonów stresu i reagują zgodnie z wahaniami poziomu owych hormonów w strumieniu krwi. Niektóre reagują wyzwalając zapaleniotwórcze cytokiny i hemokiny. Nadadrenalina blokują działanie komórek NK (naturalnych zabójców), które tkwią bezczynnie przyczepione do ścianek naczyń krwionośnych, zamiast atakować wirusy i prekursorowi komórki raka” (Servan-Schreiber D. 2019). Odkrycia w dziedzinie psychoneuroimmunologii oznaczają, że umysł jest także przejawem układu odpornościowego. Krótko mówiąc – nasze myśli mogą zdziałać cuda w obszarze kontrolowania stresu. To, jak jesteśmy nastawieniu do sytuacji stresowej i jakie świadomie podejmiemy kroki, działa dosłownie na cały skomplikowany system jakim jesteśmy. U tych ludzi, którzy pogrążają się w depresji i poczuciu bezradności, układ immunologiczny i naturalni „zabójcy komórek” są mniej aktywni niż u ludzi radzących sobie ze stresem. „Psychologiczne mechanizmy stresu mogą w bardzo istotny sposób przyczynić się do wzrostu i rozwoju raka” Servan-Schreiber D. 2019).

„Niekontrolowany stres stwarza o 500 razy większe ryzyko zawału serca i udaru, osłabia gęstość kości i masę mięśniową, spowalnia proces regeneracji skóry i wzrostu, uszkadza działanie układu odpornościowego (co może prowadzić do częstszych infekcji, a nawet raka), podwyższa poziom cukru we krwi, zwiększa obwód talii, powoduje spadek poziomu DHEA (ważnego hormonu produkowanego przez nadnercza, który pomaga w walce ze stresem), a także skraca telomery (co przyśpiesza proces niszczenia DNA). Z badań wynika, że wysoki poziom niekontrolowanego stresu przyśpiesza starzenie się DNA o przynajmniej dziesięć lat.” (Masley S. 2019). Dalej: „Przewlekły stres może sprawić, że komórki odpornościowe w szpiku kostnym zaczną wywoływać stan zapalny – proces, który zaczyna się od zmian na poziomie genów. Jeśli określony czynnik stresujący, taki jak głośny sąsiad, jest obecny każdego dnia, przewlekły stan zapalny, będący jego rezultatem może doprowadzić do choroby serca, nowotworu oraz innych zaburzeń” Chopra D. Tanzi R.E. (2019). Badania udowodniły, że to stres odpowiada za rozwój wielu chorób autoagresywnych, w tym stwardnienia rozsianego, reumatoidalnego zapalenia stawów, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, nieswoistego zapalenia wątroby i zapalenia tarczycy Hashimoto – i to stres spowodował zaostrzenie się objawów tych schorzeń” (Myers A. 2020).

Pod wpływem stresu ludzie odczuwają duże zmęczenie fizyczne, mają bóle brzucha, problemy z trawieniem czy bóle głowy. Typowym objawem wpływu stresu na organizm jest zaburzenie pracy układu odpornościowego, co zwiększa podatność także na infekcje oraz nasila alergie. Dalsze dolegliwości przypisywane są stanowi zapalnemu, który ma różne skutki. Jeden człowiek dostanie wysypki, inny będzie cierpiał na jelito drażliwe, a jeszcze inny umrze na zawał czy udar. W grę wchodzą także nowotwory i choroby psychiczne. Stres „może także wywoływać poważne stresozależne schorzenia somatyczne, miedzy innymi otyłość, zespół metaboliczny, zawał serca, czy udar mózgu. Ponadto powiązana z tym programowaniem nadreaktywność osi mózg-jelita może spowodować przewlekłe zaburzenia jelitowe, takiej jak ZJD i uporczywe bóle brzucha” (Mayer E., 2017).

 

stres à  stan zapalny  à  miażdżyca   à  choroby serca à choroby autoimmunologiczne à choroby związane z działaniem mózgu à inne dolegliwości i choroby

 

Stres wpływa w sposób fizjologiczny na strukturę mózgu. Przewlekły stres osłabia komórki nerwowe, osłabia procesy zapamiętywania i uczenia się, a nawet może powodować kurczenie się hipokampu. Długotrwały stres zakłóca produkcję nowych struktur komórkowych i niszczy w pełni ukształtowane komórki w hipokampie. W tym celu wystarczy nawet jedno stresujące wydarzenie. (Sherzai D., Sherzai A., 2018). Badania wykazały, że stres zmienia nasze geny i ich ekspresję. Zakłóca powstawanie nowych komórek i zaburza neuroplastyczność (zdolności adaptacyjne, umożliwiające przetrwanie sieci neuronowej). Sprawcą tego wszystkiego jest kortyzol – hormon stresu wydzielany przez nadnercza. Nagły wzrost poziomu kortyzolu powoduje podniesienie poziomu cukru we krwi, który niszczy mózg oraz powoduje poszerzenie obwodu w pasie. „Kortyzol znany jako hormon walki i ucieczki jest odpowiedzialny za zapewnienie organizmowi energii do bitwy lub ucieczki od „wroga” – to energia w postaci glukozy (cukru we krwi).” (Masley S. 2019). Kortyzol uzbraja organizm w wysoki poziom cukru, jednak nie obchodzi go to co organizm zrobi z tym nadmiarem glukozy po uporaniu się z sytuacją stresową. Dodatkowa glukoza zostaje przetworzona i odłożona w postaci trudnego do pozbycia się tłuszczu. Stres powoduje, że poziom kortyzolu jest ciągle podwyższony w obliczu ciągłych sytuacji i reakcji na nie „walcz lub uciekaj”. W związku z tym poziom cukru cały czas jest podwyższony co może przyśpieszyć rozwój chorób serca, demencji i utraty pamięci. „Nadnercza mogą nie nadążać za ciągłym i nadmiernym zapotrzebowaniem na kortyzol; jeśli tak się stanie, poziom kortyzolu spadnie i w końcu ulegnie załamaniu. Wtedy bez mechanizmu „walcz lub uciekaj” nie potrafimy sprostać dodatkowemu napięciu, co prowadzi do wyczerpania i depresji. Przewlekły stres powoduje podobną nierównowagę DHEA, hormony potrzebnego organizmowi do powrotu do równowagi po stresie. (…) Jeśli poziom DHEA spada, co się zdarza, gdy poziom kortyzolu jest wysoki, nasza umiejętność radzenia sobie ze stresem jeszcze bardziej osłabia się. Ta hormonalna nierównowaga karmi się sama sobą, generując pogłębiającą się spiralę fizyczną i umysłową, którą w miarę upływu czasu coraz trudniej opanować – a jednak da się to zrobić.” (Masley S. 2019).

Jak już wspomniano, „w mózgu stres aktywuje sieć neuronową o nazwie oś podwzgórze-przysadka-nadnercza. Aktywowanie tej osi powoduje nadprodukcję hormonów.(…) podwyższony poziom stresu może doprowadzić do neurotoksyczności, czego dowodzą badania przeprowadzone na ciężarnych kobietach narażonych na działanie stresu. (…) Trudna ciąża, która naraża kobietę na przewlekły stres, może przynieść dużo poważniejsze skutki na poziomie komórkowym i genetycznym niż dotychczas sądzono.”. Chopra D. Tanzi R.E. (2019). Wysoki poziom stresu u kobiety w ciąży wpływa negatywnie na przyszłe zdrowie dziecka. Dzieci, które urodziły się ze zestresowanych matek wolniej rozwijają się, mają mniejszą masę urodzeniową i są podatniejsze na infekcje. Badania wykazały, że stres matki zmienia mikrobiotę jelitową. (Odkryto, że noworodki zestresowanych małp miały mniej dobrych bakterii jelitowych Lactobacollus i Bifidibacteria). Stres matki może także wpływać na mózg nienarodzonego dziecka. „Wiele zaburzeń mózgowych w tym lęk, depresję, schizofrenię i autyzm i najprawdopodobniej ZJD uważa się obecnie za zaburzenia neurorozwojowe” (Mayer E., 2017). Stres przed narodzeniem stanowi istotny czynnik zmian neurorozwojowych.

Jest już pewne, że stres w ciąży oraz poważne spory rodzinne czy stres związany z nieprawidłowymi relacjami w rodzinie, są szkodliwe dla rozwoju mózgu w okresie dorastania dzieci. Stres niesie także wysokie ryzyko trwałej zmiany na osi mózg – jelita – mikrobron.

Trochę o mózgu: Mózg składa się z sieci złożone z ponad 100 miliardów neuronów (zwanych komórkami nerwowymi). Pomiędzy każdą parą neuronów znajduje się punkt styczności zwany synapsą. Dzięki neuroprzekaźnikom synapsy przesyłają informacje między komórkami nerwowymi. Neuroprzekaźniki to naturalnie występujące związki chemiczne, które pracują jako kurierzy układu nerwowego. I tutaj mamy między innymi dopaminę (nasz dobry nastrój) oraz serotoninę (która kontroluje wszystko – od apetytu po nastrój). Jak już wiadomo, serotonina w 90% produkowana jest przez bakterie jelitowe (w niektórych źródeł w 95%). Największy przyrost ludzkiego mózgu następuje tuż po urodzeniu i przed osiągnięciem dwóch lat osiąga około 80% objętości dorosłego mózgu. Do wieku około 30 lat ludzki mózg jest w pełni rozwinięty. Po tym wieku słabną możliwości naszego centrum dowodzenia – mózgu. Depresja, która wywoływana jest przez działania czynników stresogennych, wpływa nie tylko na jakość życia; zwiększa również ryzyko choroby Alzheimera. „Kobiety z depresją w wywiadzie są o 300% bardziej zagrożone z zapadnięciem na demencję w przyszłości” (Mayer E., 2017).

Pod wpływem stresu może pojawić się lęk i biegunka. Biegunka powstaje dlatego, że stres pobudza jelita do silniejszych skurczów i szybszego przesuwania pokarmów. Zwiększa on wydzielanie różnych soków trawiennych do jelit, a to z kolei wywiera drastyczny wpływ na warunki życiowe drobnoustrojów jelitowych. Spada ilość bakterii kałowych (w tym przede wszystkim ochronnych Lactobacillus) zaś podnosi się liczba bakterii chorobotwórczych.

            Warto pamiętać, że mikrobiota wytwarza neuroprzekaźniki i hormony potrafiące bezpośrednio wpływać na nasz sposób myślenia, działania i uczucia. Bakterie w jelitach potrafią wpłynąć na osobowość, nastrój czy podatność na depresję (Sullivan B. 2020).

            Jedno napędza drugie. Sytuacja stresowa niszczy przyjazne  bakterie w jelitach, te zaś które zostają – negatywnie oddziałują na ciało i mózg. Mózg zarządza naszym zachowaniem poprzez te bakterie, stąd nie potrafi uporać się z działaniem mechanizmu, który został napędzony przez stres… Toteż następnym razem Czytelniku, zanim dasz się wciągnąć w gierki znajomych, sąsiadów, rodziny, pracodawcy, itp. – NAJPIERW POMYŚL O SOBIE, WŁASNYM ZDROWIU, ZASTANÓW SIĘ CZY WARTO… bowiem nawet jedno wdanie się w sytuację stresową i pozwolenie jej na zapanowanie nad Twoim ciałem niesie za sobą WIELKIE RYZYKO UTRATY ZDROWIA, którego nikt Tobie nie zwróci. Można, oczywiście, chronić swoje zdanie i je wyrażać w sposób neutralny, oczyszczający i wzbogacający. Umiejętności tej można nauczyć się, z tyłu głowy zawsze pamiętając o SOBIE.

 

RADZENIE SOBIE ZE STRESEM

„Radzenie sobie ze stresem obejmuje dwie rzeczy: oczyszczenie organizmu z nagromadzonych starych czynników stresujących i niedopuszczenie do tego, aby nowe czynniki miały na nas zbyt silny wpływ”. Chopra D. Tanzi R.E. (2019).

Stres dosłownie „pożera” duże ilości mikroelementów i witamin, przez co organizm jeszcze bardziej wpada w pułapkę braku ochoty do życia, zmęczenie, apatię, rozgoryczenie – a to pociąga za sobą rozwijanie się nałogów, które nie rozwiązują problemu, a wręcz dokładają nowych. Bo nie dość, że dodatkowo ograniczają przyswajanie witamin czy składników mineralnych, to jeszcze sieją spustoszenie w psychice i narażają jelita na choroby.

Przytoczę tu przykład z książki, mówiący jak pożywienie, witaminy i składniki mineralne (lub ich brak) wpływają na zachowanie: „Przeprowadzone w 2007 roku badania wykazały, że dzieci ciężarnych jedzących tygodniowo ponad 340 gramów ryb są lepiej rozwinięte społecznie i mają wyższy iloraz inteligencji, Źle wróży rozwojowi mózgu nieodpowiednie żywienie przez całe dzieciństwo i okres dojrzewania. (…) U znacznej liczby młodocianych przestępców stwierdzono niedobór cynku i żelaza (…) Obniżona zawartość kwasów omega3 sprzyja agresji. (…) Mimo mnóstwa pożywienia wielu osobom brakuje podstawowych witamin i substancji mineralnych, których nie dostarcza dieta bogata w cukry, tłuszcze i sól”. Sprzyja to wszystko nieprawidłowemu działaniu bakterii jelitowych, które wpływają bezpośrednio na nasze reakcje (Sullivan B. 2020). Takich dowodów na działanie tego co jemy – jest mnóstwo w literaturze naukowej!

Magnez jest minerałem, który szczególnie narażony jest na utratę podczas stresu. Stosowanie używek typu alkohol czy papierosy (które złudnie rozładowują stres) również wpływa na wypłukiwanie magnezu (ale nie tylko) z organizmu. Jeśli nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jesteśmy zestresowani, to żyjemy na granicy choroby.

Można nie mieć wpływu na środowisko czy ludzi, którzy są dla na s stresorami, ale można kontrolować swoją reakcję na stres, który oni tworzą. Stres to nie tylko sytuacja, w której znaleźliśmy się, to także reakcja na ten stres. A to jest ważna sprawa dla naszego mózgu. Warto sobie po raz kolejny powtórzyć i uświadomić, że nie zmienimy świata wokół nas, ale możemy zmienić nasze podejście. Nie jest to łatwe, kiedy obserwuje się dookoła ignorancję w stosunku do człowieka pomimo wysokiego rozwoju cywilizacji – władze czy w mniejszym zakresie – pracodawcy, korporacje, itd. nie liczą się z człowiekiem. Jednakże dla własnego dobra trzeba znaleźć sposób na relaks, bowiem nie ma co liczyć na zrozumienie, empatię i szacunek wszystkich ludzi. Należy zadbać o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne.

Hormonem, który redukuje stres jest oksytocyna. Inna grupa związków chemicznych, które modulują stres, są endorfiny, wydzielane w trakcie ćwiczeń fizycznych, łagodzące ból i sprzyjające odprężeniu. „Nie można wykonać biopsji stresu. On istniej w sferze umysłu. Dlatego narzędzia, którym musimy użyć, aby stawić czoła nadmiernemu napięciu, muszą opierać się na uważności” (O czym lekarze ci nie powiedzą, 1/2020).


Jak redukować napięcie:

Tak jak wspomniałam wyżej – dieta jest jednym z kluczowych elementów w wspomaganiu organizmu w reakcjach na sytuacje stresowe.

Na stres dobre są rośliny. Prof. Thomas Lenz z Creighton University uważa, że melisa jest najbardziej skuteczna w radzeniu sobie ze stresem. Ponadto jest bezpieczna. Melisa zalecana jest w stanach pobudzenia nerwowego, niepokoju, zaburzeniach rytmu serca oraz pracy przewodu pokarmowego. Ponadto ułatwia zasypianie. Innymi roślinnymi „pomocnikami” w redukowaniu stresu mogą być: korzeń kozłka lekarskiego, chmiel zwyczajny, kwiat lawendy, ziele męczennicy, adaptogeny. Oprócz ziół powinno stosować się odpowiednią dietę bogatą przeciwutleniacze: witaminy A, C, E, selen, cynk, zieloną herbatę. Kwasy omega3, witamina D3, dobre tłuszcze – to podstawa funkcjonowania naszego mózgu. Ponadto nie należy zapominać o bakteriach w jelitach i odpowiedniej diecie dla nich. Bakterie jelitowe to 90% naszej odporności. Więcej można przeczytać w artykule mojego autorstwa: „Ile jest człowieka w człowieku?” na www.wiolettapoplawska.pl/artykuly/ Stres obniża poziom dobrych bakterii w jelitach, co prowadzi do dodatkowego stresu (błędne koło zamyka się). Dowiedziono bowiem, że mieszkańcy mikrobiomu jelitowego, produkując neurotransmitery, takie jak: GABA, noradrenalina, dopamina, acetylocholina korzystnie wpływają na zachowanie człowieka oraz na funkcje mózgowe. Warto do swojej diety włączyć dobrej jakości probiotyki i prebiotyki, jeść dużo warzyw, sałat i owoców (mniej niż warzyw). Należy unikać przetworzonej żywności, ograniczyć spożywanie produktów mlecznych i z glutenem, wyeliminować cukier, który ma działanie niszczące, wywołujące choroby i prowadzące do depresji. (Popławska W. 2019).

 Codzienne ćwiczenia, porządne wysypianie się, nie nadużywanie alkoholu i substancji pobudzających, dobre odżywianie się, chociaż raz dziennie wyłączenie się, zresetowanie, naładowanie baterii, obcowanie z naturą, chodzenie na spacery, znajdowanie przyjemności w kojących zapachach i dźwiękach, medytowanie, ćwiczenie jogi, tai chi, zrobienie sobie wakacji, unikanie toksyn (tytoń, alkohol, nitrozoaminy, rtęć, ołów, miedź, pestycydy), picie czystej wody, suplementowanie się (kurkumina, chlorella, spirulina, witamina C, E, D, witaminy z grupy B, itp.), mogą zmienić jakość życia i pozwolić na złapanie dystansu.

Zdrowe relacje z innymi (zakończenie relacji stresogennych, toksycznych), uporządkowanie otoczenia (posprzątanie domu, wyrzucenie niepotrzebnych rzeczy), słuchanie muzyki, znalezienie celu w życiu, rozwijanie pasji i zainteresowań, odpowiednia samoocena, proszenie o pomoc, okresy wyciszenia każdego dnia (Sherzai D., Sherzai A., 2018) to sposoby na głębokie oczyszczenie ze złych toksyn powstałych wskutek stresu.

Już od roku żyjemy w świecie pandemii koronawirusa. Konsekwencje zamknięcia ludzi w domach – te emocjonalne, psychologiczne i fizjologiczne – są dramatyczne. Ludzie nie są dla siebie wsparciem, rodzina nie jest wsparciem, normy społeczne coraz bardziej zacierają się, a przecież my jako gatunek nie wyewoluowaliśmy, żeby od razu sobie z tym wszystkim poradzić! Nie radzimy sobie i nikt nam w tym  nie pomaga. Ludzie tracą pracę, szkoły są zamknięte, przedszkola niby otwarte/czasem zamykane, rodzice stają się nauczycielami podczas tzw. nauczania zdalnego, nie możemy pójść na miasto zjeść obiad, na plac zabaw, do kina czy teatru! Opieka zdrowotna wskutek zawirowań i wielu zakażeń jest na skraju wyczerpania, nie można dostać się do lekarza, profilaktyka chorób jest na słabym poziomie, diagnostyka również – co jeszcze bardziej przyczynia się do sytuacji stresowych. Koło zamyka się. To wszystko czyni człowieka agresywnym, apatycznym, zmęczonym, bez motywacji do życia – zwłaszcza tych, którzy są wrażliwi i refleksyjni.

Odczuwany stres i bezsens w pracy prowadzi do między innymi wypalenia zawodowego (burn-out), które nie dość, że jest samo w sobie stresujące, to jeszcze powoduje dodatkowy stres w postaci braku zrozumienia społeczeństwa, pracodawcy i współpracowników. Prawdziwą sztuką jest radzenie sobie w obecnej rzeczywistości. Nie każdy jest świadomy mechanizmów działania stresu i wielkiego znaczenia w zaakceptowaniu, prawidłowym „upuście” emocji, które ten stres wywołuje. Warto zatem takie tematy podejmować.

 

Bibliografia:

1.     Masley S., 2019, Zdrowy mózg. Jak walczyć z insulinoopornością, zatrzymać demencję i poprawić funkcje poznawcze mózgu. Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa

2.     Mayer E., 2017, Twój drugi mózg. Komunikacja umysł, jelita. JK Wydawnictwo. Łódź

3.     Chopra D., Tanzi R.,E. 2019, Uzdrów sam siebie. Wydawnictwo Helion SA, Gliwice

4.     Khayat D., 2019, Oskarżony rak. Śledztwo kryminalne. Wydawnictwo Amber, Warszawa

5.     Sherzai D., Sherzai A., 2018, Sposób na Alzheimera, Wydawnictwo Albatros, Poznań

6.     Myers A., 2020, Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne, Wydawnictwo Vital, Białystok

7.     Sullivan B., 2020, Więcej niż DNA, Burda Media Polska Sp. Z o.o., Warszawa

8.     Servan-Schreiber D., 2019, Antyrak. Nowy styl życia, Albatros, Warszawa

9.     O czym lekarze ci nie powiedzą, „Bat na stres”, Nr 1, styczeń 2020

10.  Popławska W., „Ile jest człowieka w człowieku?”,  www.wiolettapoplawska.pl, www.wiolettapoplawska.pl/artykuly/

11.  Popławska W., „Cukier - trucizna 21 wieku”, 29 X 2019 www.optimafidee.blogspot.com ; Optima Fide: Cukier - trucizna 21 wieku (optimafidee.blogspot.com)

12.  Popławska W., „Stres – choroba 21 wieku”, 17 VII 2019, Optima Fide: Stres - choroba XXI wieku (optimafidee.blogspot.com)

 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...