„Jakkolwiek magicznie to zabrzmi, nasze emocje mają czysto biologiczne
podłoże, są generowane przez związki chemiczne, zwane neuroprzekaźnikami,
stymulujące określone regiony mózgu”
Bill Sullivan
„Nigdy nie gubimy naszych demonów. Uczymy się jedynie mieszkać nad nimi”
Przedwieczny do Karla Mordo, Doktor Strange
„Ujawnienie, że geny i biochemia rządzą naszymi odczuciami, wydaje się
niektórym niepokojąco techniczne. Nie ma obawy, wiedza o tym dlaczego auto
jeździ, nie psuje frajdy z jazdy. Znajomość działania emocji na poziomie
cząsteczkowym nie odziera z doświadczeń, których dostarczają”.
Bill Sullivan
STRES ZABIJA
Postaram się przedstawić jak stres
działa na organizm ludzki. Na podstawie literatury oraz cytatów z książek
napisanych przez naukowców i lekarzy, pokażę, że stres zabija! Co ciekawe – jak się czytelnik przekona –
oprócz sytuacji i ludzi wywołujących niezbyt pozytywne emocje, mamy czasem w
swoim ciele podatny grunt na „bycie w
stresie”. Nasze uwarunkowania genetyczne zapoczątkowane przez życie płodowe nie
zawsze idą w parze z tym, co byśmy chcieli. Uszkodzenia mózgu również nie są
sprzymierzeńcem w panowaniu nad sobą. Jednak… generalnie, biorąc pod analizę
„przeciętnego Kowalskiego”, bez
genetycznych czy mechanicznych uszkodzeń mózgu (np. udary, guzy, bakteria, infekcje,
wstrząśnienia) - mamy w swoim posiadaniu
broń/antidotum na negatywne działanie stresu:
ŚWIADOMOŚĆ à PODJĘTE DZIAŁANIA
WEWNĄTRZ SIEBIE àSWOJE REAKCJE NA SYTUACJE STRESOWE
ODŻYWIANIE à MIKROBION à REAKCJE NA STRES
Stres przewlekły dotyczy ponad 80% społeczności ludzkiej. Szacuje się, że
75-90% wizyt u lekarzy pierwszego kontaktu wiąże się ze stresem!
Rozważania o stresie nie są łatwym
zadaniem. Jest on bowiem w dzisiejszym świecie jest na tyle popularny, że
zaczyna się go traktować jako normę. Może jest to norma współczesnego tzw.
cywilizowanego świata, jednak z pewnością nie jest normą dla naszego organizmu,
który nie nadąża za cywilizacją i reaguje gwałtownie na stres. Nie jesteśmy
odporni na wygórowane oczekiwania względem nas, na opinię i ocenę innych osób,
na stawianie przed nami wyzwań często nie do pokonania, na brak zrozumienia i
tolerancji, na stawianie przed nami obowiązków tzw. wielozadaniowych
(multitasking). Nasz organizm nie jest do tego wszystkiego stworzony! Do tego
dokłada się brak prawidłowej diety (deficyty witamin i mikroelementów),
przetworzona żywność, która dodaje stresu organizmowi od wewnątrz. Tak! Dieta jest niesamowicie ważna w
walce z naszymi reakcjami na stres – już od życia płodowego przez dzieciństwo,
młodość i wiek podeszły. To co jemy sprawia, że jesteśmy bardziej podatni
na oddziaływania sytuacji stresowej, bądź nie wpadamy w stres, a jeśli poddamy się stresowi - szybciej z niego
wychodzimy.
STRES
„Stres przewlekły
można zdefiniować jako fizyczną i umysłową reakcję na przedłużającą się
emocjonalną presję. Jeśli nie walczymy z tym rodzajem stresu, może on w istotny
sposób uszkadzać ciało, a zwłaszcza
mózg” (Sherzai D., Sherzai A., 2018). Wyróżniamy ostry
stres oraz przewlekły. Ostry pomaga nam funkcjonować i pokonywać trudności.
Przewlekły stres – czyli ten powtarzalny, działa na nas bardzo negatywnie.
Prowadzi do dużej straty energii, w dłuższej perspektywie osłabia organizm,
prowadzi do przygnębienia, a nawet depresji. (Khayat D. 2019). „Ostra forma stresu przygotowuje ciało do
działania. Taki stres jest ograniczony czasowo. Pojawia się nagle, po czym
znika. Ale przewlekły stres utrzymuje się” (Sherzai D., Sherzai A., 2018). „Nadaktywność systemu walki lub ucieczki ze
stale podniesionym poziomem hormonów stresu krążących po organizmie może
prowadzić do poważnych schorzeń psychicznych, w tym zaburzeń lękowych, napadów
paniki i depresji” (Mayer E., 2017).
Stałe stresory mają moc obezwładniania
umysłu i ciała. Mózg, jelita, serce, mięśnie, wszystko jest zagrożone, kiedy
jesteśmy pod wpływem stresu – tego przewlekłego, ciągnącego się latami.
Redukcja napięcia nie jest łatwym zadaniem. Trudno jest zmieniać pracę, opcja
wymiany rodziców, dzieci, krewnych nie wchodzi w grę; rządu nie interesują i
nigdy nie interesowały problemy ludzi, kościół jest taki jaki jest, itp.
Codzienne emocjonalne zmagania takie jak: niesmaki rodzinne, dysfunkcyjne
związki, problemy w pracy i finansowe, problemy w relacjach z osobami, od
których jesteśmy uzależnieni (np. pracodawca, współpracownicy, nauczyciel,
lekarz), mogą stać się trudne do rozwiązania i szybko przerodzić się w
przewlekły stres.
W ostatnich lalach powstała nowa
dziedzina badań naukowych, zajmująca się związkiem czynników psychologicznych i
działaniem układu immunologicznego. Określa się ją psychoneuroimmunologią. Wymiary tej wiedzy to psychologia,
neurologia i immunologia. Aspekt psychologiczny dotyczy stresu, który odczuwamy
w reakcji na trudne doświadczenia życiowe lub ból emocjonalny. Reakcja
neurologiczna polega na wyzwoleniu i uwolnieniu hormonów stresu (nadadrenalina
i kortyzol). Reakcja na stres oddziałuje na układ immunologiczny
(odpornościowy). „Te same substancje chemiczne, które aktywują odruchy
neurologiczne i naczyniowe stresu, oddziałują również na komórki układu
odpornościowego. Białe krwinki mają na powierzchni receptory wykrywające
obecność hormonów stresu i reagują zgodnie z wahaniami poziomu owych hormonów w
strumieniu krwi. Niektóre reagują wyzwalając zapaleniotwórcze cytokiny i
hemokiny. Nadadrenalina blokują działanie komórek NK (naturalnych zabójców),
które tkwią bezczynnie przyczepione do ścianek naczyń krwionośnych, zamiast
atakować wirusy i prekursorowi komórki raka” (Servan-Schreiber D. 2019).
Odkrycia w dziedzinie psychoneuroimmunologii oznaczają, że umysł jest także
przejawem układu odpornościowego. Krótko mówiąc – nasze myśli mogą zdziałać cuda
w obszarze kontrolowania stresu. To, jak jesteśmy nastawieniu do sytuacji stresowej
i jakie świadomie podejmiemy kroki, działa dosłownie na cały skomplikowany system
jakim jesteśmy. U tych ludzi, którzy pogrążają
się w depresji i poczuciu bezradności, układ immunologiczny i naturalni „zabójcy
komórek” są mniej aktywni niż u ludzi radzących sobie ze stresem. „Psychologiczne
mechanizmy stresu mogą w bardzo istotny sposób przyczynić się do wzrostu i rozwoju
raka” Servan-Schreiber D. 2019).
„Niekontrolowany stres stwarza o 500 razy większe ryzyko zawału serca i
udaru, osłabia gęstość kości i masę mięśniową, spowalnia proces regeneracji
skóry i wzrostu, uszkadza działanie układu odpornościowego (co może prowadzić
do częstszych infekcji, a nawet raka), podwyższa poziom cukru we krwi, zwiększa
obwód talii, powoduje spadek poziomu DHEA (ważnego hormonu produkowanego przez
nadnercza, który pomaga w walce ze stresem), a także skraca telomery (co
przyśpiesza proces niszczenia DNA). Z badań wynika, że wysoki poziom
niekontrolowanego stresu przyśpiesza starzenie się DNA o przynajmniej dziesięć
lat.” (Masley S. 2019). Dalej: „Przewlekły stres może sprawić, że komórki odpornościowe w szpiku kostnym
zaczną wywoływać stan zapalny – proces, który zaczyna się od zmian na poziomie
genów. Jeśli określony czynnik stresujący, taki jak głośny sąsiad, jest obecny
każdego dnia, przewlekły stan zapalny, będący jego rezultatem może doprowadzić
do choroby serca, nowotworu oraz innych zaburzeń” Chopra D. Tanzi R.E.
(2019). Badania udowodniły, że to stres
odpowiada za rozwój wielu chorób autoagresywnych, w tym stwardnienia
rozsianego, reumatoidalnego zapalenia stawów, wrzodziejącego zapalenia jelita
grubego, nieswoistego zapalenia wątroby i zapalenia tarczycy Hashimoto – i to
stres spowodował zaostrzenie się objawów tych schorzeń” (Myers A. 2020).
Pod wpływem stresu ludzie odczuwają duże
zmęczenie fizyczne, mają bóle brzucha, problemy z trawieniem czy bóle głowy.
Typowym objawem wpływu stresu na organizm jest zaburzenie pracy układu
odpornościowego, co zwiększa podatność także na infekcje oraz nasila alergie. Dalsze dolegliwości przypisywane są stanowi
zapalnemu, który ma różne skutki. Jeden człowiek dostanie wysypki, inny będzie
cierpiał na jelito drażliwe, a jeszcze inny umrze na zawał czy udar. W grę
wchodzą także nowotwory i choroby psychiczne. Stres „może także wywoływać poważne stresozależne schorzenia
somatyczne, miedzy innymi otyłość, zespół metaboliczny, zawał serca, czy udar
mózgu. Ponadto powiązana z tym programowaniem nadreaktywność osi mózg-jelita
może spowodować przewlekłe zaburzenia jelitowe, takiej jak ZJD i uporczywe bóle
brzucha” (Mayer E., 2017).
stres à
stan zapalny à miażdżyca à
choroby serca à choroby autoimmunologiczne à choroby związane z działaniem mózgu à inne dolegliwości i choroby
Stres wpływa w sposób fizjologiczny na strukturę mózgu. Przewlekły stres osłabia komórki nerwowe, osłabia procesy zapamiętywania i
uczenia się, a nawet może powodować kurczenie się hipokampu. Długotrwały stres zakłóca produkcję nowych
struktur komórkowych i niszczy w pełni ukształtowane komórki w hipokampie. W
tym celu wystarczy nawet jedno stresujące wydarzenie. (Sherzai D., Sherzai
A., 2018). Badania wykazały, że stres zmienia nasze geny i ich ekspresję.
Zakłóca powstawanie nowych komórek i zaburza neuroplastyczność (zdolności
adaptacyjne, umożliwiające przetrwanie sieci neuronowej). Sprawcą tego
wszystkiego jest kortyzol – hormon stresu wydzielany przez nadnercza. Nagły
wzrost poziomu kortyzolu powoduje podniesienie poziomu cukru we krwi, który
niszczy mózg oraz powoduje poszerzenie obwodu w pasie. „Kortyzol znany jako
hormon walki i ucieczki jest odpowiedzialny za zapewnienie organizmowi energii
do bitwy lub ucieczki od „wroga” – to energia w postaci glukozy (cukru we
krwi).” (Masley S. 2019). Kortyzol uzbraja organizm w wysoki poziom cukru,
jednak nie obchodzi go to co organizm zrobi z tym nadmiarem glukozy po uporaniu
się z sytuacją stresową. Dodatkowa glukoza zostaje przetworzona i odłożona w
postaci trudnego do pozbycia się tłuszczu. Stres powoduje, że poziom kortyzolu
jest ciągle podwyższony w obliczu ciągłych sytuacji i reakcji na nie „walcz lub
uciekaj”. W związku z tym poziom cukru cały czas jest podwyższony co może
przyśpieszyć rozwój chorób serca, demencji i utraty pamięci. „Nadnercza mogą nie nadążać za ciągłym i
nadmiernym zapotrzebowaniem na kortyzol; jeśli tak się stanie, poziom kortyzolu
spadnie i w końcu ulegnie załamaniu. Wtedy bez mechanizmu „walcz lub uciekaj”
nie potrafimy sprostać dodatkowemu napięciu, co prowadzi do wyczerpania i depresji.
Przewlekły stres powoduje podobną nierównowagę DHEA, hormony potrzebnego
organizmowi do powrotu do równowagi po stresie. (…) Jeśli poziom DHEA spada, co
się zdarza, gdy poziom kortyzolu jest wysoki, nasza umiejętność radzenia sobie
ze stresem jeszcze bardziej osłabia się. Ta hormonalna nierównowaga karmi się
sama sobą, generując pogłębiającą się spiralę fizyczną i umysłową, którą w
miarę upływu czasu coraz trudniej opanować – a jednak da się to zrobić.” (Masley
S. 2019).
Jak już wspomniano, „w mózgu stres aktywuje sieć neuronową o nazwie oś
podwzgórze-przysadka-nadnercza. Aktywowanie tej osi powoduje nadprodukcję
hormonów.(…) podwyższony poziom stresu
może doprowadzić do neurotoksyczności, czego
dowodzą badania przeprowadzone na ciężarnych kobietach narażonych na działanie
stresu. (…) Trudna ciąża, która naraża kobietę na przewlekły stres, może
przynieść dużo poważniejsze skutki na poziomie komórkowym i genetycznym niż
dotychczas sądzono.”. Chopra D. Tanzi R.E. (2019). Wysoki poziom stresu u kobiety w ciąży wpływa negatywnie na przyszłe
zdrowie dziecka. Dzieci, które urodziły się ze zestresowanych matek wolniej
rozwijają się, mają mniejszą masę urodzeniową i są podatniejsze na infekcje. Badania wykazały, że stres matki zmienia
mikrobiotę jelitową. (Odkryto, że noworodki zestresowanych małp miały mniej
dobrych bakterii jelitowych Lactobacollus i Bifidibacteria). Stres matki może
także wpływać na mózg nienarodzonego dziecka. „Wiele zaburzeń mózgowych w tym lęk, depresję, schizofrenię i autyzm i
najprawdopodobniej ZJD uważa się obecnie za zaburzenia neurorozwojowe” (Mayer
E., 2017). Stres przed narodzeniem
stanowi istotny czynnik zmian neurorozwojowych.
Jest już pewne, że stres w ciąży oraz poważne spory rodzinne czy stres
związany z nieprawidłowymi relacjami w rodzinie, są szkodliwe dla rozwoju mózgu
w okresie dorastania dzieci. Stres niesie także wysokie ryzyko trwałej zmiany
na osi mózg – jelita – mikrobron.
Trochę o mózgu: Mózg składa się z sieci złożone z ponad
100 miliardów neuronów (zwanych komórkami nerwowymi). Pomiędzy każdą parą
neuronów znajduje się punkt styczności zwany synapsą. Dzięki neuroprzekaźnikom
synapsy przesyłają informacje między komórkami nerwowymi. Neuroprzekaźniki to
naturalnie występujące związki chemiczne, które pracują jako kurierzy układu
nerwowego. I tutaj mamy między innymi dopaminę (nasz dobry nastrój) oraz
serotoninę (która kontroluje wszystko – od apetytu po nastrój). Jak już wiadomo, serotonina w 90%
produkowana jest przez bakterie jelitowe (w niektórych źródeł w 95%).
Największy przyrost ludzkiego mózgu następuje tuż po urodzeniu i przed
osiągnięciem dwóch lat osiąga około 80% objętości dorosłego mózgu. Do wieku
około 30 lat ludzki mózg jest w pełni rozwinięty. Po tym wieku słabną
możliwości naszego centrum dowodzenia – mózgu. Depresja, która wywoływana jest
przez działania czynników stresogennych, wpływa nie tylko na jakość życia;
zwiększa również ryzyko choroby Alzheimera.
„Kobiety z depresją w wywiadzie są o 300% bardziej zagrożone z zapadnięciem na
demencję w przyszłości” (Mayer E., 2017).
Pod wpływem stresu może pojawić się lęk
i biegunka. Biegunka powstaje dlatego, że stres pobudza jelita do silniejszych
skurczów i szybszego przesuwania pokarmów. Zwiększa on wydzielanie różnych
soków trawiennych do jelit, a to z kolei
wywiera drastyczny wpływ na warunki życiowe drobnoustrojów jelitowych. Spada
ilość bakterii kałowych (w tym przede wszystkim ochronnych Lactobacillus) zaś
podnosi się liczba bakterii chorobotwórczych.
Warto pamiętać, że mikrobiota wytwarza neuroprzekaźniki i hormony
potrafiące bezpośrednio wpływać na nasz sposób myślenia, działania i uczucia.
Bakterie w jelitach potrafią wpłynąć na osobowość, nastrój czy podatność na
depresję (Sullivan B. 2020).
Jedno napędza drugie.
Sytuacja stresowa niszczy przyjazne
bakterie w jelitach, te zaś które zostają – negatywnie oddziałują na
ciało i mózg. Mózg zarządza naszym zachowaniem poprzez te bakterie, stąd nie
potrafi uporać się z działaniem mechanizmu, który został napędzony przez stres…
Toteż następnym razem Czytelniku, zanim
dasz się wciągnąć w gierki znajomych, sąsiadów, rodziny, pracodawcy, itp. –
NAJPIERW POMYŚL O SOBIE, WŁASNYM ZDROWIU, ZASTANÓW SIĘ CZY WARTO… bowiem nawet
jedno wdanie się w sytuację stresową i pozwolenie jej na zapanowanie nad Twoim
ciałem niesie za sobą WIELKIE RYZYKO UTRATY ZDROWIA, którego nikt Tobie nie
zwróci. Można, oczywiście, chronić swoje zdanie i je wyrażać w sposób
neutralny, oczyszczający i wzbogacający. Umiejętności tej można nauczyć się, z
tyłu głowy zawsze pamiętając o SOBIE.
RADZENIE
SOBIE ZE STRESEM
„Radzenie sobie ze stresem obejmuje dwie rzeczy: oczyszczenie organizmu z
nagromadzonych starych czynników stresujących i niedopuszczenie do tego, aby
nowe czynniki miały na nas zbyt silny wpływ”. Chopra D. Tanzi R.E.
(2019).
Stres dosłownie „pożera” duże ilości mikroelementów i
witamin, przez co organizm jeszcze bardziej wpada w pułapkę braku ochoty do życia,
zmęczenie, apatię, rozgoryczenie – a to pociąga za sobą rozwijanie się nałogów,
które nie rozwiązują problemu, a wręcz dokładają nowych. Bo nie dość, że
dodatkowo ograniczają przyswajanie witamin czy składników mineralnych, to
jeszcze sieją spustoszenie w psychice i narażają jelita na choroby.
Przytoczę tu przykład z książki, mówiący
jak pożywienie, witaminy i składniki mineralne (lub ich brak) wpływają na
zachowanie: „Przeprowadzone w 2007 roku badania wykazały, że dzieci ciężarnych
jedzących tygodniowo ponad 340 gramów ryb są lepiej rozwinięte społecznie i
mają wyższy iloraz inteligencji, Źle wróży rozwojowi mózgu nieodpowiednie
żywienie przez całe dzieciństwo i okres dojrzewania. (…) U znacznej liczby
młodocianych przestępców stwierdzono niedobór cynku i żelaza (…) Obniżona
zawartość kwasów omega3 sprzyja agresji. (…) Mimo mnóstwa pożywienia wielu
osobom brakuje podstawowych witamin i substancji mineralnych, których nie
dostarcza dieta bogata w cukry, tłuszcze i sól”. Sprzyja to wszystko nieprawidłowemu
działaniu bakterii jelitowych, które wpływają bezpośrednio na nasze reakcje
(Sullivan B. 2020). Takich dowodów na działanie tego co jemy – jest mnóstwo w
literaturze naukowej!
Magnez jest minerałem, który szczególnie narażony jest
na utratę podczas stresu. Stosowanie używek typu alkohol czy papierosy (które
złudnie rozładowują stres) również wpływa na wypłukiwanie magnezu (ale nie
tylko) z organizmu. Jeśli nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jesteśmy
zestresowani, to żyjemy na granicy choroby.
Można nie mieć wpływu na środowisko czy ludzi, którzy są dla na s stresorami,
ale można kontrolować swoją reakcję na stres, który oni tworzą. Stres to nie
tylko sytuacja, w której znaleźliśmy się, to także reakcja na ten stres. A to jest ważna sprawa dla naszego mózgu. Warto sobie po raz kolejny
powtórzyć i uświadomić, że nie zmienimy świata wokół nas, ale możemy zmienić
nasze podejście. Nie jest to łatwe, kiedy obserwuje się dookoła ignorancję w
stosunku do człowieka pomimo wysokiego rozwoju cywilizacji – władze czy w
mniejszym zakresie – pracodawcy, korporacje, itd. nie liczą się z człowiekiem. Jednakże dla własnego dobra trzeba znaleźć
sposób na relaks, bowiem nie ma co liczyć na zrozumienie, empatię i szacunek
wszystkich ludzi. Należy zadbać o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne.
Hormonem, który redukuje stres jest oksytocyna. Inna grupa związków chemicznych, które modulują stres, są endorfiny, wydzielane w trakcie ćwiczeń fizycznych, łagodzące ból i sprzyjające odprężeniu. „Nie można wykonać biopsji stresu. On istniej w sferze umysłu. Dlatego narzędzia, którym musimy użyć, aby stawić czoła nadmiernemu napięciu, muszą opierać się na uważności” (O czym lekarze ci nie powiedzą, 1/2020).
Jak redukować
napięcie:
Tak jak wspomniałam wyżej – dieta jest
jednym z kluczowych elementów w wspomaganiu organizmu w reakcjach na sytuacje
stresowe.
Na stres dobre są rośliny. Prof. Thomas
Lenz z Creighton University uważa, że melisa jest najbardziej skuteczna w
radzeniu sobie ze stresem. Ponadto jest bezpieczna. Melisa zalecana jest w
stanach pobudzenia nerwowego, niepokoju, zaburzeniach rytmu serca oraz pracy
przewodu pokarmowego. Ponadto ułatwia zasypianie. Innymi roślinnymi
„pomocnikami” w redukowaniu stresu mogą być: korzeń kozłka lekarskiego, chmiel
zwyczajny, kwiat lawendy, ziele męczennicy, adaptogeny. Oprócz ziół powinno
stosować się odpowiednią dietę bogatą przeciwutleniacze: witaminy A, C, E,
selen, cynk, zieloną herbatę. Kwasy omega3, witamina D3, dobre tłuszcze – to podstawa
funkcjonowania naszego mózgu. Ponadto nie należy zapominać o bakteriach w
jelitach i odpowiedniej diecie dla nich. Bakterie jelitowe to 90% naszej
odporności. Więcej można przeczytać w artykule mojego autorstwa: „Ile jest człowieka w człowieku?” na www.wiolettapoplawska.pl/artykuly/ Stres obniża poziom dobrych bakterii w jelitach, co
prowadzi do dodatkowego stresu (błędne koło zamyka się). Dowiedziono bowiem, że mieszkańcy mikrobiomu jelitowego, produkując
neurotransmitery, takie jak: GABA, noradrenalina, dopamina, acetylocholina
korzystnie wpływają na zachowanie człowieka oraz na funkcje mózgowe. Warto
do swojej diety włączyć dobrej jakości probiotyki i prebiotyki, jeść dużo
warzyw, sałat i owoców (mniej niż warzyw). Należy unikać przetworzonej
żywności, ograniczyć spożywanie produktów mlecznych i z glutenem, wyeliminować
cukier, który ma działanie niszczące, wywołujące choroby i prowadzące do
depresji. (Popławska W. 2019).
Codzienne ćwiczenia, porządne wysypianie się,
nie nadużywanie alkoholu i substancji pobudzających, dobre odżywianie się,
chociaż raz dziennie wyłączenie się, zresetowanie, naładowanie baterii,
obcowanie z naturą, chodzenie na spacery, znajdowanie przyjemności w kojących
zapachach i dźwiękach, medytowanie,
ćwiczenie jogi, tai chi, zrobienie sobie wakacji, unikanie toksyn (tytoń,
alkohol, nitrozoaminy, rtęć, ołów, miedź, pestycydy), picie czystej wody, suplementowanie
się (kurkumina, chlorella, spirulina, witamina C, E, D, witaminy z grupy B,
itp.), mogą zmienić jakość życia i
pozwolić na złapanie dystansu.
Zdrowe relacje z innymi (zakończenie relacji stresogennych, toksycznych), uporządkowanie otoczenia (posprzątanie domu, wyrzucenie niepotrzebnych rzeczy), słuchanie muzyki, znalezienie celu w życiu, rozwijanie pasji i zainteresowań, odpowiednia samoocena, proszenie o pomoc, okresy wyciszenia każdego dnia (Sherzai D., Sherzai A., 2018) to sposoby na głębokie oczyszczenie ze złych toksyn powstałych wskutek stresu.
Już od roku żyjemy w świecie pandemii
koronawirusa. Konsekwencje zamknięcia ludzi w domach – te emocjonalne,
psychologiczne i fizjologiczne – są dramatyczne. Ludzie nie są dla siebie
wsparciem, rodzina nie jest wsparciem, normy społeczne coraz bardziej zacierają
się, a przecież my jako gatunek nie wyewoluowaliśmy, żeby od razu sobie z tym
wszystkim poradzić! Nie radzimy sobie i nikt nam w tym nie pomaga. Ludzie tracą pracę, szkoły są
zamknięte, przedszkola niby otwarte/czasem zamykane, rodzice stają się
nauczycielami podczas tzw. nauczania zdalnego, nie możemy pójść na miasto zjeść
obiad, na plac zabaw, do kina czy teatru! Opieka zdrowotna wskutek zawirowań i wielu
zakażeń jest na skraju wyczerpania, nie można dostać się do lekarza, profilaktyka
chorób jest na słabym poziomie, diagnostyka również – co jeszcze bardziej
przyczynia się do sytuacji stresowych. Koło zamyka się. To wszystko
czyni człowieka agresywnym, apatycznym, zmęczonym, bez motywacji do życia – zwłaszcza
tych, którzy są wrażliwi i refleksyjni.
Odczuwany stres i bezsens w pracy prowadzi
do między innymi wypalenia zawodowego (burn-out), które nie dość, że jest samo
w sobie stresujące, to jeszcze powoduje dodatkowy stres w postaci braku
zrozumienia społeczeństwa, pracodawcy i współpracowników. Prawdziwą sztuką jest
radzenie sobie w obecnej rzeczywistości. Nie każdy jest świadomy mechanizmów działania
stresu i wielkiego znaczenia w zaakceptowaniu, prawidłowym „upuście” emocji, które
ten stres wywołuje. Warto zatem takie tematy podejmować.
Bibliografia:
1.
Masley S., 2019, Zdrowy mózg. Jak walczyć z insulinoopornością,
zatrzymać demencję i poprawić funkcje poznawcze mózgu. Wydawnictwo Czarna Owca,
Warszawa
2.
Mayer E., 2017, Twój drugi mózg.
Komunikacja umysł, jelita. JK Wydawnictwo. Łódź
3.
Chopra D., Tanzi R.,E. 2019, Uzdrów sam
siebie. Wydawnictwo Helion SA, Gliwice
4.
Khayat D., 2019, Oskarżony rak. Śledztwo
kryminalne. Wydawnictwo Amber, Warszawa
5.
Sherzai D., Sherzai A., 2018, Sposób na
Alzheimera, Wydawnictwo Albatros, Poznań
6.
Myers A., 2020, Możesz wyleczyć choroby
autoimmunologiczne, Wydawnictwo Vital, Białystok
7.
Sullivan B., 2020, Więcej niż DNA, Burda
Media Polska Sp. Z o.o., Warszawa
8.
Servan-Schreiber D., 2019, Antyrak. Nowy
styl życia, Albatros, Warszawa
9.
O czym lekarze ci nie powiedzą, „Bat na
stres”, Nr 1, styczeń 2020
10. Popławska W., „Ile jest człowieka w człowieku?”, www.wiolettapoplawska.pl, www.wiolettapoplawska.pl/artykuly/
11. Popławska W., „Cukier - trucizna 21 wieku”, 29 X 2019 www.optimafidee.blogspot.com
; Optima
Fide: Cukier - trucizna 21 wieku (optimafidee.blogspot.com)
12. Popławska W., „Stres – choroba 21 wieku”, 17 VII 2019, Optima
Fide: Stres - choroba XXI wieku (optimafidee.blogspot.com)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz