piątek, 12 kwietnia 2019

Jak zostać "debilem" w XXI wieku... C'est la vie…



Nie trzeba bardzo się wysilać, żeby zostać  - mówiąc kolokwialnie -  uznanym za debila, idiotę, barana, kretyna, prostaka, itp.
Czy masz czasem (ba… nawet często) wrażenie, że świat składa się z samych debili i idiotów, że jesteś nimi otoczony? I nawet jeśli masz o kimś dobre zdanie, to ten ktoś zrobi raz czy dwa razy coś, co go dyskwalifikuje i jego też masz za debila czy idiotę. Oczywiście twoje oceny są uzasadnione… bo to, bo tamto, bo tak nie powinno się robić, bo tak nie wypada… i w wielu przypadkach masz rację… bo faktycznie pewne zachowania czy słowa nie powinny mieć miejsca… Człowiek dorosły i inteligentny powinien wiedzieć jak się zachować w każdej sytuacji. Uniwersalne wartości czy elementarne podstawy kultury osobistej powinny mieć przełożenie w praktyce… Ale niestety tak nie jest, co widać na każdym kroku… toteż masz prawo uznać kogoś za „idiotę”, "prostaka" i tego typu osobowość 😀…

Ale pójdźmy krok dalej…

„On”… „ten ktoś”  prawdopodobnie ciebie też ma za debila czy idiotę i świat się kręci. Ty masz go za debila, bo masz na to dowód, a on ma ciebie za idiotę, bo ty go masz za debila 😉 lub też ma na ciebie „dowód”.

Znajome?

Ma to miejsce wśród znajomych, przyjaciół, koleżanek/kolegów w pracy, rodzinie. Każdy uważa, że ma rację… i nawet jeśli jej nie ma… to i tak uważa, że ma rację. Charakter i temperament danej osoby dokłada „swoje” i często nie dochodzi się do porozumienia… A tak naprawdę… kto ma rację?

Zwykle za ten stan rzeczy odpowiada upór, brak otwartości i rozmów… a do tego dokłada się źle pojęty „honor” czyli „ja jej/jemu pokażę”. Słowa szczerości czy obiektywnej prawdy są źle przyjmowane przez większość ludzi (wyzwalają atak lub zakamuflowaną agresję), dlatego zaniechuje się wykładania kawy na ławę… żyje się w iluzji, że jest wszystko ok, a za plecami ma się delikwenta za przysłowiowego „barana”… Taka koleżeńska, rodzinna i sąsiedzka dyplomacja…

Nie ma sensu utrzymywać z kimś relacji, skoro na face booku ma się 5 tysięcy znajomych… Po co wnikać w czyjeś zamiary, skoro mam 30 „przyjaciółek” czy „przyjaciół”… nie ta… to inna, nie ten… to inny. Choć mówiąc na marginesie - lepiej nie wymagać dowodu przyjaźni... sama wypita wspólnie kawka czy piwko nie świadczy o przyjaźni 😉

Zwłaszcza ludzie młodzi myślą, że znajomi na fb czy tzw. przyjaciółki w ilości przekraczającej setkę będą przy nich trwać przez całe życie. Nie będę rozwiewać ich złudzeń… Niech tak myślą… Prawda wyjdzie na jaw, kiedy będzie potrzebna pomoc np. przy opiece dzieckiem w sytuacjach kryzysowych, pożyczce pieniędzy, itp… kto pomoże?

            A wracając do tych „debili” i „idiotów”… Każdy z nas na pewno przynajmniej sto razy w życiu uznany był przez kogoś za przysłowiowego „debila”… Martwić się? Nieeee… Po co szarpać sobie nerwy skoro nikt nie przyjdzie i nie powie tego w twarz? My też nikomu nie powiemy kogo mamy za… bo i po co?
Zycie płynie... 

C'est la vie…




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...