Modlitwa polaka
(celowo z małej litery), żeby nie obrazić... Polaka.
Modlitwa polaka
„Gdy wieczorne zgasną zorze,
Zanim głowę do snu złożę,
Modlitwę moją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi:
"Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
Tylko mu dosrajcie proszę."
Zanim głowę do snu złożę,
Modlitwę moją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi:
"Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
Tylko mu dosrajcie proszę."
Kto ja jestem? Polak
mały
Mały, zawistny i podły.
Jaki znak mój? Krwawe gały.
Oto wznoszę swoje modły
Do Boga, Marii i Syna:
"Zniszczcie tego skurwysyna
Mego brata, sąsiada,
Tego wroga, tego gada."
"Żeby mu okradli garaż,
Żeby go zdradzała stara,
Żeby mu spalili sklep,
Żeby dostał cegłą w łeb,
Żeby mu się córka z czarnym
I w ogóle żeby miał marnie,
Żeby miał AIDS-a i raka."
Oto modlitwa Polaka.
Mały, zawistny i podły.
Jaki znak mój? Krwawe gały.
Oto wznoszę swoje modły
Do Boga, Marii i Syna:
"Zniszczcie tego skurwysyna
Mego brata, sąsiada,
Tego wroga, tego gada."
"Żeby mu okradli garaż,
Żeby go zdradzała stara,
Żeby mu spalili sklep,
Żeby dostał cegłą w łeb,
Żeby mu się córka z czarnym
I w ogóle żeby miał marnie,
Żeby miał AIDS-a i raka."
Oto modlitwa Polaka.
Modlitwa
polaka (celowo z małej litery) z filmu „Dzień Świra”:
Mądrość niekoniecznie idzie w parze z wykształceniem,
o czym możemy przekonać się czytając lub słuchając niektórych wypowiedzi
naszych narodowych (ogólnie znanych) profesorów. Nie będę tu sypać nazwiskami,
bo każdy wie o kogo chodzi.
Ludzie wykształceni, doktorzy, profesorowie,
prawnicy, lekarze czy inni (wydawałoby się na poziomie) często zachowują się
dość prymitywnie dając ujście swoim instynktom, zaburzeniom myślenia,
nienawiści… Każdy kto kończył studia na pewno może przytoczyć dziesiątki „przygód”
z profesorami czy doktorami dającymi zaliczenia podczas sesji… Temat rzeka.
Od wysoko wykształconych wymaga się więcej, co jest
uzasadnione. Przykre jest jednak to, że ludzie ci w wielu momentach nie
spełniają oczekiwań, kompromitują się, umniejszając w ten sposób szacunek opinii
publicznej wobec kolegów po fachu. Takie generalizowanie ma miejsce w wielu
przypadkach i grupach zawodowych.
Ja osobiście mogę posłużyć przykładem wiadomości
otrzymanej od osoby wykształconej (po zamieszczeniu na moim profilu publicznym
wykazu zarobków nauczycieli) „Zamiast rżeć jak
kobyła pomóż komus. Widac nie taka nieda u tych nauczycieli, ze się tak cieszą.
Biednemu nie do ŝmiechu”. Domyślam się, że odnosiła się do
mojego zdjęcia profilowego. I
nie byłoby może w tym nic osobliwego, gdyby nie to, że osoba która to do mnie
wysłała jest pełnomocnikiem rektora na uniwersytecie (tak przynajmniej ma podane
w profilu), ma skończonych kilka fakultetów, jest doradcą prawnym, doradcą tu i
tam… itp. Zupełnie dla mnie przypadkowa osoba gdzieś tam z Polski… Pokazuje to
tylko po raz kolejny, że generalnie Polacy lubią kiedy komuś dzieje się źle.
Lubią zapłakanych ludzi, schorowanych, z depresjami i użalających się nad
własnym losem… Lubią, kiedy sąsiad ma problemy, mało zarabia lub na coś choruje…
taka satysfakcja z czyjejś niedoli. Zawiść, zazdrość i tego typu emocje
opanowują większość ludzi (nawet jeśli do tego nie przyznają się). Nie można
uśmiechnąć się „bo jak ci tak dobrze, to ci dowalę… i mnie tez będzie dobrze”,
taka mentalność polaka (celowo z małej litery).
Jakże społeczeństwo
nienawidzi nauczycieli… bo teraz na topie są nauczyciele. Strajkowali lekarze,
ludzie nienawidzili lekarzy i wysyłali ich wszystkich za granicę. Strajkują
nauczyciele, to każą wszystkim zwalniać się. Strajkowały pielęgniarki to były
wyzywane od nierobów. Strajkowali policjanci to wyzywano ich od tumanów… itd.
Ja też mogę podać
kilka przykładów nauczycieli ze szkoły podstawowej, średniej i ze studiów,
których chętnie wystrzeliłabym na Księżyc i po sprawie… Aleeee…. Czy to znaczy,
że mam ziać nienawiścią, wylewać żółć na całą grupę zawodową, bo jakiś
nauczyciel nie powinien być nauczycielem? Również trafiałam na lekarzy czy pielęgniarki, którzy
minęli się z powołaniem… ale to nie znaczy, że mam podsumować całą grupę
zawodową pt. lekarz. I tak dalej…
Ludzie osiągają paranoję!
Czy to takie miłe zalewać się negatywna energią, bo nauczyciele, lekarze czy
inni strajkują?
Gratulacje!
Powodzenia!
Która grupa
zawodowa w naszym kraju pracuje w pocie czoła (ma źle ale nie narzeka) wg
społeczeństwa? Mam wrażenie, że tylko panie w marketach i panowie na budowie.
Reszta jest zbędna. Interesujące podejście.
Nie chce się już więcej komentować. Najważniejsze jest otaczanie
się pozytywnymi ludźmi. Pełnymi energii, nie interesującymi się czyimiś
pieniędzmi i plotkami, ludźmi z pasją, zainteresowaniami i … mądrymi a nie
tylko wykształconymi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz