Geny z epoki kamienia... a człowiek z epoki internetu
Przez ostatnie 10 tysięcy lat geny człowieka prawie nie
zostały zmienione. Prawie wszystkie ludzkie geny są identyczne z genami szympansa (98%). Człowiek przez 3 miliony
lat zajmował się zbieractwem i polowaniem, a tylko od 10 tysięcy lat uprawia
ziemię i hoduje zwierzęta, które karmi paszą. Jako ludzie jesteśmy spokrewnieni ze wszystkimi zwierzętami i
roślinami, ponieważ wszelkie życie na Ziemi ma to samo źródło. Jesteśmy nie
tylko tym, co sami jadamy każdego dnia… ale również tym, co jadali nasi dalecy
przodkowie przez siedem milionów lat ewolucji. Nasze geny w
istocie działają cały czas tak, jak działały w paleolicie.
Nieodpowiedzialne i wręcz śmieszne jest myślenie, że możemy
jeść co nam się podoba i nigdy nie poniesiemy konsekwencji zdrowotnych. Aby
zachować zdrowie i cieszyć się nim przez długie lata trzeba szanować naturę, bo
to ona stworzyła między innymi nas – człowieka. Najstarsze szczątki hominidów ocenia
się na 7 milionów lat. Homo erectus, człowiek wyprostowany pojawił się około 2
miliony lat temu. W Europie odkryto ślady środkowo plejstoceńskiego hominida
zwanego jako człowiek heidelberski (dał on początek neandertalczykowi, który
żył około 200-300 tyś. lat temu i wymarł przed 30 tyś. lat). Homo sapiens,
człowiek współczesny pojawił się mniej więcej 40 tyś. lat temu i współistniał z
neandertalczykiem.
Człowiek pojawił się w Afryce, która bogata była w owoce,
jagody, warzywa i korzenie. Wcześni ludzie łowili ryby i polowali. W trakcie
zlodowacenia nasz przodek siłą rzeczy miał bardzo ograniczony dostęp do warzyw
i owoców, dlatego przystosował się do spożywania dzikich zwierząt, ryb,
ptactwa, robaków. Prawda jest taka, że aby coś zjeść człowiek musiał pokonać
nawet 30 kilometrów dziennie, a i to nie musiało to skończyć się sukcesem.
Często kładł się spać głodny by następnego dnia znów iść na polowanie… jak to
ma się z dniem dzisiejszym każdy może sobie łatwo porównać. Dieta naszych
praprzodków bogata była w błonnik i wodę a uboga w składniki dostarczające
energii. Węglowodany pochodziły z owoców i korzeni, zboża i ziemniaki nie były
dostępne. Białko pochodziło z mięsa, ryb i jaj. Tłuszcze to były: jaja, orzechy,
tłuste ryby i dziczyzna (przeważały tłuszcze nienasycone zawarte w orzechach i
rybach). Niespełna 10 tysięcy lat temu
człowiek nauczył się udomawiać i hodować zwierzęta oraz uprawiać zboża i tym
zbożem karmić nie tylko zwierzęta ale stopniowo i siebie). Wtedy zaczęto
pić mleko krów, kóz i owiec. Spożywano sześć razy mniej sodu niż my obecnie, w
związku z tym dzisiejszy człowiek ma również problemy przez nadmierne spożycie
soli. Uprawa zbóż przyczyniła się do tego, że ludzie zasiedlili cały świat.
Mogli pozwolić sobie na stałe źródło energii w postaci zboża oraz zbożem
karmili zwierzęta, które przybierały na wadze i stanowiły pożywienie bogate w
tłuszcz. Wraz z zapoczątkowaniem tego typu działań rolniczych ludzie coraz
mniej byli aktywni fizycznie a coraz więcej jedli węglowodanów. Jednak tak czy
inaczej owe pożywienie było wiele razy zdrowsze aniżeli mamy teraz. Wraz z
nadejściem rewolucji przemysłowej człowiek ruszał się jeszcze mniej ponieważ
maszyny zaczęły wykonywać to co wcześniej musiały wykonać ręce i nogi. Mniej
więcej w tym czasie jadłospis zdominowały: ziemniaki, cukier i biała mąka (one
przyczyniają się do otyłości i innych chorób cywilizacyjnych).
Logiczne jest, że trudno jest przestawić organizm
konstruowany przez miliony lat (począwszy od prymitywnych form życia a
skończywszy na człowieku) na produkty, które obecnie spożywamy. Jedzenie
znajdujące się w hipermarketach w zdecydowanej większości ma mało wspólnego z
prawdziwym jedzeniem. Produkcja żywności staje się „fabryką smaku”. Środki
chemiczne dodawane do produkcji jedzenia z roku na rok stają się coraz bardziej
wymyślne i coraz bardziej szkodliwe dla zdrowia. Środki ochrony roślin czy
nawozy sztuczne podczas uprawiania roślin przewyższają dopuszczalne normy (a
jeśli nawet nie przewyższają, to nikt nie zagwarantuje, że przyjęte normy nie
szkodzą zdrowiu). W efekcie mamy choroby cywilizacyjne (o których pisałam w
poprzednich moich wpisach na blogu). Człowiek zmaga się z dolegliwościami
powstałymi w skutek nieodpowiedniego odżywiania się oraz zanieczyszczenie
środowiska. Organizm staje się rozchwiany, zaburzona jest w nim równowaga i przez
to jest łatwym „łupem” dla chorób. O cukrze, białej mące i innych cudach XX
wieku, które rujnują nasze zdrowie - jeszcze napiszę.
Może nadejdzie kiedyś dzień, że ludzie przestaną ignorować
naturę i zaczną o nią dbać. Nie mam tu na myśli tylko jedzenia, ale także
dbanie o środowisko… naszą Ziemię. Przecież przez zanieczyszczenie środowiska
także poważnie chorujemy. Co z tego, że na infekcje wynaleziono leki i człowiek
przestał umierać na anginę czy przeziębienie, skoro umieramy na nowe choroby
przez nas zapoczątkowane?
Literatura:
"Dieta greckiego doktora" Fedon Alekxander Lindberg


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz