poniedziałek, 24 czerwca 2019

Cukier i mąka...


Rafinowany (biały) cukier i rafinowana (biała) mąka... 





Dzisiaj o rafinowanych: cukrze i mące. Zbliża się… a może już jest w trakcie - czas robienia przetworów. Ten coroczny rytuał wielu domowych ognisk zainspirował mnie do rozmyślań na temat białego cukru… i mąki (bo w końcu te dżemy zawija się w naleśniki 😀).

Dawno temu, kiedy byłam mała, często słyszałam z ust rodziców czy sąsiadek, że cukier i sól to „biała śmierć”. Nie wspominano wtedy o białej mące, która także prowadzi - w kierunku owej śmierci… i jest biała. Po przeczytaniu kilkunastu książek napisanych przez lekarzy, dietetyków czy naukowców… stwierdzam, że już trzydzieści parę lat temu nawet na wsiach wiedziano już o tym, o czym w dzisiejszych czasach wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy (choć to nie znaczy, że na wsiach zaprzestano spożywać cukier).

Już wiadomo, że cukier powoduje szkody w organizmie, które możemy porównać z paleniem tytoniu i piciem alkoholu. Tak! To nie jest żart!

Osobiście od kilkunastu lat nie jem cukru i daję radę. Naprawdę można... Obecnie jest wiele zdrowych i naturalnych zamienników cukru, którymi można słodzić ciasto czy desery (np. daktyle, banany, stewia, syrop z agawy a nawet miód - w małych ilościach). Zatem jeśli komuś naprawdę zechce się czegoś słodkiego, to z powodzeniem można sobie poradzić.

Spożywanie białej mąki, cukru prowadzą do poważnych chorób. Chodzi tu oczywiście o produkty czy potrawy z tymi składnikami, bo raczej nikt nie zasiada z łyżką i nie opycha się samą mąką czy cukrem.

Cukier i biała mąka mają bardzo wysoki indeks glikemiczny, powodują wysoki i natychmiastowy skok insuliny we krwi… działają negatywnie na gospodarkę hormonalną w organizmie. Eksplozja spożycia cukru i białej mąki (która ma miejsce w dzisiejszych czasach) przyczynia się do rozwoju epidemii nowotworów, problemów sercowo-naczyniowych a nawet chorób psychicznych. Większość cukru ukryta jest w napojach, gotowych jogurtach, ciasteczkach, batonach, wyrobach cukierniczych itp., ale także w kiełbasach, wędlinie, śledziach w słoikach, konserwach rybnych (!!!) i w setce innych artykułów spożywczych. Strach pomyśleć, że rodzice z taką łatwością dają swoim dzieciom produkty ze sklepowych półek, które są potencjalną trucizną (!!!). Zresztą, już obserwujemy konsekwencje takiego żywienia w postaci nadwagi i otyłości u dzieci (która podobnie jaj u dorosłych zaczyna być tzw. epidemia otyłości).

Pod wieloma względami cukier i biała mąką są antypokarmami, ponieważ aby organizm mógł je spalić pochłaniane są witaminy, antyutleniacze i składniki mineralne. W związku z tym jak domyślamy się, przy spalaniu cukru i białej mąki organizm traci zapasy witamin. (!!!) Sam cukier i mąka nie dostarczają żadnych składników odżywczych. Kiedy spożywa się duże ilości opisywanych tu produktów, wówczas organizm nie ma wystarczającej ilości witamin do rozwijania swoich komórek, upośledzone zostają pewne funkcje życiowe. Jeśli do tego dodamy jeszcze inne niezdrowe pożywienie i dodatki typu sól, polepszacze, wszelkiego rodzaju chemia w jedzeniu, antybiotyki w mięsie, alkohol, itp… to już blisko do tragedii.

Spożywanie cukru prowadzi do: osłabienia układu odpornościowego, zaburzeń metabolicznych, powstawania nowotworów, zakwaszenia organizmu, pogarsza wzrok, przyśpiesza procesy starzenia się organizmu, przyczynia się do powstawania infekcji bakteryjnych w organizmie, prowadzi do cukrzycy, zmniejsza przyswajalność białek, przyspiesza procesy starzenia się skóry, prowadzi do kamieni nerkowych, zaburza pracę jelit, powoduje migreny, stany zapalne naczyń krwionośnych, uzależnia od węglowodanów, powoduje choroby dziąseł, jest jedną z przyczyn nadaktywności, i powoduje wiele innych negatywnych skutków dla organizmu a zwłaszcza dla dziecka (ponieważ jego ciało i umysł dopiero kształtuje się).

Wiadomo też, że produkty spożywcze dostępne w sklepach doprawione są cukrem ponieważ zwyczajnie nie miałyby smaku i nie sprzedałyby się. Często zepsute jedzenie przerabiane jest na nowy produkt przy użyciu dużej ilości cukru (lub syropu glukozowo-fruktozowego, co jeszcze gorzej wpływa na nasze zdrowie).

Co, jeśli chodzi o białą mąkę? W procesie rafinacji mąki pszennej eliminowane są najpierw otręby (błonnik), następnie witaminy z grupy B, potem lipidy, sole mineralne i białka. W efekcie otrzymujemy mąkę bez smaku, zapachu i wartości odżywczej. Charakteryzuje się ona jedynie wysokim indeksem glikemicznym czyli szybko przyswajalnymi węglowodanami tak samo szkodliwymi jak biały cukier. Spożycie białej mąki przyczynia się do podobnych dolegliwości i chorób, które występują przy spożywaniu cukru. Czyli można tu wymienić otyłość wraz ze wszystkimi jej konsekwencjami.

Warto zatem zapamiętać, że spożywanie cukru i białej mąki jest delikatnie mówiąc niezdrowe i prowadzi do wielu chorób fizycznych i psychicznych. Często zastanawiam się czym kierują się rodzice przy wyborze dla swego dziecka na śniadanie do szkoły chipsów i batonów lub słodkich bułek sklepowych (tzw. drożdżówek). Tak na serio chcemy aby nasze dzieci na początku drogi życiowej dostały od nas w prezencie pakiet chorób? Warto to sobie przemyśleć i zastanowić się przy okazji kupowania kolejnej drożdżówki czy kajzerki…

Oczywiście jeszcze mogłabym o tym pisać i pisać… temat rzeka… Świadomość rodziców i wzór zdrowego żywienia w domach powinny być drogowskazem dla dzieci. Jestem pewna, że wszyscy na tym skorzystamy…







piątek, 21 czerwca 2019

Sernik na zimno z truskawkami


Sernik na zimno z truskawkami



Podoba mi się w tym serniku to, że spód to ziarna i suszone owoce, a nie jakieś tam biszkopty czy herbatniki ze sklepowej półki nafaszerowane chemią (na które do tej pory panuje moda przy robieniu serników). Ziarna i suszone owoce oraz wiórki kokosowe dostarczają organizmowi wiele cennych składników mineralnych oraz dobrych kwasów tłuszczowych. Każdego dnia człowiek powinien zjeść garść różnych orzechów… dlatego w serniku porcja zdrowia jest w jego spodzie ;)

Świeże owoce jagodowe, do których zaliczają się między innymi truskawki, to bogactwo kwasu elagowego oraz polifenoli.  To największe źródło antyoksydantów, jakie można znaleźć w owocach. O właściwościach antyoksydantów na pewno każdy wie.

Brak cukru rafinowanego (oprócz być może galaretki) naprawdę służy zdrowiu i to w stopniu, w którym większość ludzi nie zdaje sobie sprawy.


Bardzo zachęcam do wypieków i robienia deserów bez cukru rafinowanego i najlepiej ze składników ekologicznych (z wiadomych źródeł… bo z tą ekologią też różnie bywa). Używając składników bez chemii wspomagamy nasz organizm w codziennym życiu -  w bardzo dużym stopniu (łącznie z unikaniem chorób).



Oto przepis:





Składniki:

Spód:

2/3 szklanki orzechów włoskich

2/3  szklanki migdałów

3 łyżki wiórek kokosowych

4 łyżki płatków owsianych

2 łyżki sezamu

3 łyżki ziaren słonecznika

10 suszonych daktyli

4 suszone figi

2 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego

1 łyżeczka mielonej wanilii



Masa serowa:

800 g półtłustego twarogu

800 g jogurtu naturalnego (typ grecki)

7 łyżeczek żelatyny (rozrobić w pół szklanki gorącej przegotowanej wodzie)

(zamiast żelatyny można użyć – agar)

Aromat waniliowy lub starta laska wanilii

 5 łyżek syropu z agawy



Wierz sernika:

200, 300 g świeżych truskawek

1 galaretka truskawkowa

Zamiast galaretki (która mimo tego, że jest ekologiczna i bez glutenu – bo taką kupiłam) można zrobić własną ze zmiksowanych truskawek, agawy i żelatyny (lub agaru). Ale jest przy tym dużo zabawy i nikt nie wie czy wyjdzie ;) Dlatego nie przesadzajmy i po prostu wrzućmy gotową do wody starannie ją mieszając..



Sposób wykonania:

1.     Składniki na spód blendujemy do uzyskania jednolitej,  kleistej masy. Po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji wylepiamy spód formy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do lodówki.

2.     Rozpuścić żelatynę w gorącej wodzie i odstawić.

3.     Rozpuścić galaretkę w trochę mniejszej ilości wody niż w przepisie na opakowaniu i odstawić do wystygnięcia. Należy wziąć pod uwagę to, że będzie stała około godziny zanim będzie wylana na sernik.

4.     Do miski wrzucić twaróg i jogurt dokładnie zmiksować.

5.     Posłodzić syropem z agawy według uznania (jeśli chcemy bardziej słodko, to wlewamy więcej syropu), wrzucić wanilię i jeszcze raz dokładnie zmiksować. Im dłużej miksujemy, tym masa będzie bardzie puszysta, więc warto postarać się.

6.     Do masy serowej wlać żelatynę (wystudzoną) i dokładnie wymieszać do uzyskania jednolitej masy. Wylewamy to na spód sernika i wstawiamy z powrotem do lodówki aż masa lekko stężeje.

7.     Kroimy truskawki na połówki. Kiedy masa serowa będzie dość twarda, ale nie do końca – na tyle, by lekko przyciskając truskawki wbić je odrobinę w masę, układamy truskawki na masie serowej. Wstawiamy do lodówki aż masa stężeje do wersji „twarda”.

8.     Wylewamy galaretkę na wierzch i znów do lodówki.

9.     Po około dwóch godzinach sernik jest gotowy.








SMACZNEGO !!!



środa, 19 czerwca 2019

Kwiaty i nauczyciele...




Koniec roku szkolnego i znowu pojawiają się komentarze odnośnie nauczycieli.

Społeczeństwo ma problem: dawać kwiatek nauczycielowi, czy nie dawać? Oto jest pytanie iście filozoficzne... W związku z tą niepewnością, ludziska konsultują się na forach internetowych - siłą rzeczy dostępnych dla każdego… dla uczniów też.
Używają niewybrednych słów odnośnie nauczycieli ujawniając w ten sposób swój poziom emocjonalny, intelektualny i … chyba problemy natury psychologicznej.

Oprócz tego na fb wyskakują artykuły pisane przez znawców tematu co podlega pod "korzyść materialną" a co nie podlega… na to oczywiście mądre i ukształtowane emocjonalnie społeczeństwo reaguje nienawiścią, zazdrością czy tam nie wiem czym jeszcze… Takie smutne to trochę i zatrważające. Chyba powinno się zapewnić tym ludziom terapię grupową... przecież ci ludzie kształtują charaktery i emocje swoich dzieci... 

Żaden nauczyciel nie czeka na prezenty. Ludzie ogarnijcie się bo za chwilę będzie za późno… sami zamotacie się w uprzędzoną przez siebie pajęczynę nienawiści, zazdrości, zawiści i sam Bóg raczy wiedzieć czego jeszcze.

Taka życzliwa rada: nie kupujcie tych kwiatów, czy tam czekoladek i nie komentujcie. Czekoladek nikt rozsądny już nie jada, a kwiaty zgniją po dwóch dniach. Co zostanie? Szacunek, pamięć, życzliwość, miłe słowa… powiedzenie po kilku latach "dzień dobry" na szkolnym korytarzu czy w sklepie osiedlowym. Nauczyciel… zdaje się jest człowiekiem i czuje... Myślicie, że nie wiem kto mi wręczał kwiaty z szacunkiem i sympatią? Wiem… uwierzcie mi, że wiem. Te osoby do tej pory na korytarzu szkolnym, w sklepie czy chodniku w mieście rozpoznają mnie i często zamieniamy ze sobą kilka słów. Ci zaś, którzy z łaski dali wiecheć odwracają głowę kiedy mnie widzą… Kultura, kultura, kultura… 
Szczerze? Nauczyciel przeżyje, daję słowo, a ci, których rozpierają negatywne emocje... rujnują sobie zdrowie 😉





poniedziałek, 17 czerwca 2019

Ciasto jaglano-kokosowe



Ciasto jaglano-kokosowe



(Przepis na ciasto - forma około 31 cm.)
Rewelacyjne, puszyste ciasto z kaszy jaglanej. Zdrowe i smaczne.










Składniki:

Spód:

1 szklanka – orzechy włoskie

1 szklanka – migały

½ szklanki wiórek kokosowych

½  szklanki - płatków owsianych

¼ szklanki – sezamu

¼ szklanki – słonecznika

20 suszonych daktyli

5 szt. – suszone figi

1 łyżka oleju kokosowego nierafinowanego

1 łyżeczka mielonej wanilii



Krem jaglano-kokosowy

3 szklanki – ugotowana kasza jaglana

400 ml mleka kokosowego (używany stałej części mleka)

6 łyżek oleju kokosowego nierafinowanego

8 łyżek syropu z agawy

1 łyżeczka mielonej wanilii



Polewa:

8 łyżek oleju kokosowego

7 łyżek kakao

2 łyżki syropu z agawy

Dodatkowo:

Garść orzechów ziemnych niesolonych

Pokrojony banan (jeśli ktoś lubi)



Sposób przygotowania:

1.     Składniki na spód blendujemy do uzyskania jednolitej,  kleistej masy. Po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji wylepiamy spód formy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do lodówki.

2.     Ugotowaną i wystudzoną kaszę jaglaną blendujemy z pozostałymi składnikami do kremu na jednolitą masę. Wykładamy na orzechowy spód i wyrównujemy ręką. W tym momencie, jeśli ktoś chce może wyłożyć na wierz kremu pokrojone banany. i wstawiamy do lodówki.

3.     Składniki na polewę dokładnie mieszamy. Wylewamy na wierz ciasta. Dekorujemy orzechami ziemnymi. Wkładamy do lodówki na minimum 3 godziny. Przechorujemy również w lodówce.





SMACZNEGO !!!


poniedziałek, 10 czerwca 2019

Puszysty sernik bez cukru




Puszysty sernik



Chciałam, aby mój sernik nie był za bardzo kaloryczny, ponadto od dawna w moim domu nie używam cukru. W związku z tym jest to wersja odchudzona i bez cukru.



Składniki do sernika należy kilka godzin wcześniej wyjąć z lodówki, żeby ociepliły się do temperatury pokojowej.



Jeśli chodzi o zmielony twaróg to można użyć gotowego „w wiaderku”, należy tylko pamiętaĆ o sprawdzeniu składu (bo jak wiadomo większość producentów dodaje do żywności chemię).





Składniki:



1 kg twarogu (zmielonego przynajmniej dwukrotnie lub gotowego w wiaderku).

1 i ¼  szklanki mleka 2%

¾  szklanki jogurtu naturalnego

65 g masła

4 czubate łyżki mąki ziemniaczanej

7 jaj, (białka oddzielone od żółtek)

4 łyżki erytrytolu (zamiast cukru, proporcja erytrytolu 1;3) 

kilkanaście kropel aromatu waniliowego



Sposób przygotowania:



1.          W jednej misce: ubić białka na sztywno.

2.         W drugiej misce: twaróg z masłem, żółtkami, erytrytolem (lub cukrem, jeśli ktoś woli), mąką ziemniaczaną, jogurtem naturalnym i aromatem zmiksować na gładką masę.

3.         Dodać mleko i miksować. Masa będzie bardzo rzadka. Nie miksować długo, bowiem sernik nabierze za dużo powietrza i po upieczeniu opadnie.

4.         Ubite białka delikatnie wmieszać do masy serowej.

5.         Spód blachy wyłożyć papierem.

6.          Przelać masę serową do blachy.

7.          Piec około 90 - 100 minut w temperaturze 150ºC, bez termoobiegu. Należy sprawdzać pod koniec upływającego czasu czy sernik jest już brązowy (żeby nie spalić ciasta).

8.         Wystudzić w lekko uchylonym piekarniku, następnie schłodzić w lodówce.

9.          Sernik będzie sprężysty i wilgotny.






SMACZNEGO !!!

środa, 5 czerwca 2019

Pożal się Boże szkoła XXI wieku


Pożal się Boże szkoła XXI wieku


Co wiemy o swoim ciele?

Mało albo nic.

I na tym mogę skończyć swój zamiar napisania felietonu, wywodu czy artykułu… jak zwał tak zwał.

Dziękuję za uwagę. Życzę miłego dnia.


Wróć!

Wiemy tyle, ile dowiemy się w swoim samozaparciu i to zwykle wtedy, kiedy już może być na taką wiedzę za późno...

Żaden lekarz nie powie, nie wytłumaczy jak działamy. Żaden nauczyciel w żadnej szkole nie powie jak działamy od środka. Nikt nam nie wyjaśni zawiłości  działania naszego organizmu… dopóki sami nie zaczniemy drążyć tematu. I wtedy olśnienie (!!!) że żyliśmy w nieświadomości… bo ważniejsze od naszego zdrowia było rozmnażanie  pantofelka i dżdżownicy, czy wojny punickie!

Czy tak powinno być?

Nieeeeeeeeeeee..

Szkoły powinny uczyć od najmłodszych lat tego wszystkiego co w życiu potrzebne.

A czego uczą?

W większości przypadków bzdur, których nigdy nie wykorzystujemy ani nie wykorzystamy.

A co się przyda?

WIEDZA O NASZYM ZDROWIU, O TYM JAK DZIAŁA ORGANIZM, CO TRZEBA JEŚĆ, ŻEBY DŁUGO CIESZYC SIĘ ZDROWIEM, CZEGO UNIKAĆ… Wiedza o witaminach, mikroelementach, składnikach odżywczych i ich wpływie na działanie układów w organizmie.

Dlaczego nie uczy się tego w szkołach?

Bo ci, od których zależy program szkolnictwa mają to w dupie. Sami nie potrafią do dwóch dodać dwa, a od dzieci wymagają wyższej matematyki!

Pomyślmy ile rocznie z budżetu państwa idzie na leczenie… a co jeśli prowadziłoby się profilaktykę? Tak trudno to policzyć?

Płacze się, że plaga otyłości, nadciśnienia, cukrzycy dotyka już najmłodsze dzieci… ale czy coś z tym się robi? Płacze się, że coraz częściej dzieci chorują na depresje, że popełniają samobójstwa… ale pytam… czy coś się z tym robi?

Wystarczy wprowadzić w programie szkolnym zagadnienia dotyczące zdrowia, działania organizmu na poziomie hormonalnym i komórkowym, zagadnienia dotyczące zdrowego odżywiania i jego wpływie na zdrowie (na te nasze komórki i tkanki, na samopoczucie i zdrowie psychiczne). A do tego sumiennie realizować owe treści przez profesjonalistów (a nie przez panią od religii czy od fizyki bez odpowiedniego wykształcenia).

Co więcej – wystarczy wyrzucić kilka durnych przedmiotów nikomu niepotrzebnych i od razu dzieci będą mniej obciążone psychicznie czy fizycznie. Owe durne przedmioty można zastąpić zajęciami kulinarnymi czy sportowymi… Można uczyć zdrowo gotować, przyrządzać dania by tracić jak najmniej witamin, itd. To jest inwestycja w społeczeństwo i zdrowie dzieci… a nie rozdawanie mleka w kartonikach, które nadaje się do wylania.
Rozwój wiedzy prześcignął szkoły i to o lata świetlne. I nie chodzi mi o tablice interaktywne, komputery czy telewizory... Chodzi mi o świadomość ludzi odpowiedzialnych za edukację dzieci. Mam tu na myśli przede wszystkim rządzących - różnego kalibru...
Zycie i zdrowie właściwie schodzi na daaaaaaaalszyyyyy plan. Jak można uratować system zdrowotny w tym kraju by zapewnić odpowiednią opiekę chorym? Zmniejszyć zachorowalność! Jak?
Odpowiednią profilaktyką... Mamy 21 wiek i mnóstwo chorób cywilizacyjnych... Profilaktyka wiedza, edukacja, uświadamianie  od przedszkola.


poniedziałek, 3 czerwca 2019

Chlebek bananowy


Chlebek bananowy

Szybki, prosty w wykonaniu... i słodki.
Co prawda w przepisie jest słodzik, ale równie dobrze można poprzestać na samych bananach i ciasto będzie słodkie. Co najważniejsze - ciasto jest bez rafinowanego cukru. Uwielbiają je dzieci. 




Składniki:

4 dojrzałe banany

75 g  roztopionego masła

dwie łyżki erytrytolu (1:3)
ale równie dobrze można poprzestać na samych bananach lub dodać odrobinę syropu z agawy).

1 jajko

  1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

 1 łyżeczka sody oczyszczonej

szczypta soli

  1 ¼  szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej

  ¼ szklanki mąki z amarantusa

Opcjonalnie można dodać pół łyżeczki cynamonu i łyżkę mielonych orzechów





Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 
W przepisie tym nie trzeba używać miksera.


Mąkę, szczyptę soli i sodę oczyszczoną wymieszać razem w misce i odstawić.

 W innym naczyniu wymieszać roztopione masło z rozgniecionymi bananami (wystarczy rozgnieść je widelcem). Dodać cukier (lub erytrytol), lekko roztrzepane jajko, wanilię (dodać cynamon i zmielone orzechy jeśli ktoś lubi). Wymieszać.

Na końcu połączyć mąkę (wymieszaną z sodą i szczyptą soli) ze składnikami mokrymi (czyli banan i reszta). Wymieszać widelcem lub rózgą kuchenną, tylko do połączenia składników.


Ciasto przełożyć do keksówki o wymiarach 10 x 20 cm wysmarowanej masłem i oprószonej otrębami pszennymi. 
Piec przez 50 - 60 minut w piekarniku nagrzanym do 170°C, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, przestudzić w formie.




Smacznego !!!


Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...