niedziela, 8 września 2019

Nasi mali przyjeciele w... jelitach...




Są takie istoty, dzięki którym żyjemy. Gdyby nie one, z pewnością nie byłoby nas… czego dowodzą liczne badania. Bakterie – bo o nich mowa - żyją w błonach śluzowych w naszym organizmie. Jelita, nos, oczy, jama ustna, przewód pokarmowy, żołądek, płuca, pęcherz moczowy, żołądź czy wagina mają stały kontakt ze światem zewnętrznym. Potrzebują zatem ochrony, którą stanowią dobre bakterie zamieszkujące błony śluzowe, i których zadaniem jest nieprzepuszczanie złych bakterii, wirusów, itp. ze świata zewnętrznego. Skuteczność tej przepuszczalności zależy od wielu czynników.

Ja zamierzam zająć się tutaj błoną śluzową jelit (spośród wszystkich narządów to nasz układ pokarmowy ma najgrubszą warstwę błon śluzowych, gdzie znajdują się bakterie w zależności od stopnia zakwaszenia w jakim żyją).

W zdrowym jelicie jest dziesięć razy więcej komórek drobnoustrojowych niż pozostałych komórek. Mikrobron jelitowy zawiera do 150 razy więcej genów niż cała pula genowa w komórkach człowieka. Jest to  ogromna populacja, liczebnie przewyższająca nasze własne komórki razem wzięte. Flora jelitowa składa się z około 300 do 400 różnych szczepów bakterii, które liczą łącznie niemalże biliard członków. Każdego dnia nosimy w swoich jelitach około 1,5 kg bakterii czyli około 2% ciężaru całego ciała. W 85% pozbawione są wszelkiej chorobotwórczości, w 15% są potencjalnie chorobotwórcze – czyli w razie zaistnienia korzystnych dla nich warunków mogą być niekorzystne dla nas. Niektóre bakterie w ciągu doby są w stanie wyprodukować 72 pokolenia (w optymalnych warunkach dzielą się co 20 minut). Oprócz dzielenia się i namnażania, bakterie przekazują sobie informacje z pokolenia na pokolenie. Bakterie nie mają żadnego problemu z dostosowaniem się do zmieniających się warunków (co stanowi realne ryzyko dla antybiotykoterapii, bowiem nadmierne używanie antybiotyków może unicestwić człowieka – o czym zdaje się ludzie nie chcą myśleć).

Skład flory bakteryjnej zależy od tego jak dziecko przyszło na świat, jakim mlekiem jest karmione a w późniejszym życiu od środowiska, w którym przebywa człowiek i czym żywi się. Niemowlęta urodzone metodą cesarskiego cięcia oraz karmione mlekiem krowim mają inną florę bakteryjną aniżeli dzieci urodzone metodą naturalną i karmione mlekiem matki. Już w trzecim tygodniu życia niemowlę może mieć w jelitach nawet 100 miliardów bakterii.

Te mikroorganizmy pełnią wiele ważnych funkcji. To właśnie w pierwszej kolejności na nie trafiają złe bakterie, które wtargną do organizmu. Nasza flora bakteryjna walczy z nimi, aby obronić swoje terytorium i zapobiec wrogiemu przejęciu przez podstępnych intruzów. Zatem układ odpornościowy ma wsparcie w postaci naszych przyjaciół – dobrych bakterii w jelitach (mają one zdolność do regulowania układu odpornościowego). Jeżeli bakterie z jelita nie będą próbowały dostać się do układu odpornościowego, wówczas układ immunologiczny żyje z nimi niejako w rozejmie. Dobre bakterie mogą przedostać się do krwiobiegu wówczas, kiedy ściany jelita nie są szczelne (co nie jest dobre nie tylko ze względu na przedostanie się bakterii z jelita, ale także innych drobnoustrojów oraz resztek niestrawionych pokarmów). Nieszczelność bariery jelitowej sprawia,  że do krwiobiegu przedostają się cząsteczki, które nie powinny się tam znaleźć – a to z kolei drażni układ immunologiczny i może uruchamiać mechanizmy alergii lub autoagresji.

Dla potrzeb obrony immunologicznej w śluzówce jelit odbywa się niebywały ruch. Przeprowadzana jest tu selekcja - kto ma prawo wejść do krwiobiegu, a kto nie ma prawa. Układ trawienny to największy organ w układzie odpornościowym człowieka. Czy kiedykolwiek ktoś to słyszał, od jakiegokolwiek lekarza, z którym miał styczność? Wątpliwa sprawa… A czy ktoś słyszał, że jelita wytwarzają 90 procent hormonu szczęścia – serotoniny? Jak widać - to od stanu jelit zależy w jakim humorze jesteśmy. Układ pokarmowy człowieka posiada własny system nerwowy, nazywany drugim mózgiem.

Wracając do naszych małych przyjaciół…  produkują dla nas witaminy i pomagają organizmowi je wchłaniać, wspomagają procesy trawienne, przyśpieszają perystaltykę jelit, uczestniczą w formowaniu się stolca stanowiąc blisko trzecia część jego masy, stymulują aktywność wyściółki jelitowej i nie wpuszczają wrogich organizmów. Rozkładają nieprzyswajalne resztki pokarmowe na mniejsze i łatwiejsze do usunięcia fragmenty. Zwalczają substancje wywołujące nowotwory oraz utrzymują nas z daleka od szkodliwych substancji. Dzielą na części kwas żółciowy, który uchodzi za zasadniczy czynnik wywołujący raka piersi oraz raka jelit. Odpowiednia flora bakteryjna bierze udział w detoksykacji organizmu. Usuwa z organizmu około 40 procent toksyn z pożywienia. Gdyby nie to, wątroba musiałaby pracować nieustannie.

Równowaga i ogólny stan naszej mikroflory w bardzo dużym stopniu zależy od nas samych – naszej diety, trybu życia i nawyków. Antybiotykoterapia – która nie zawsze jest potrzebna, inne leki, które przyjmujemy, stres, brak błonnika w diecie, toksyczne substancje i polepszacze (tzw. konserwanty) zawarte w gotowej żywności, antybiotyki zawarte w żywności zwierzęcej (mleko, sery czy mięso) negatywnie wpływają na naszą florę bakteryjną. Do tego zestawu można zaliczyć także wszechobecny biały rafinowany cukier, białą mąkę. Żywność obfitująca w wyżej wymienione składniki powoduje namnażanie szkodliwych bakterii i drożdży. Takie dolegliwości jak: bóle głowy, alergie, migreny, choroby układu odpornościowego, wysypka, tycie, trądzik, zmęczenie, zaburzenia hormonalne, niska odporność organizmu – mają związek ze stanem, zdrowiem i kondycją naszych jelit. Niestety, prawdą jest, że żyjemy w czasach panowania przetworzonej żywności, leków na każdą dolegliwość (w zasięgu naszej ręki i bez recepty), używek, łakoci z białej mąki oraz cukru, i innych tego typu szeroko dostępnych „substancji”. Nie służy to naszemu organizmowi – a w pierwszej kolejności nie służy to w żaden sposób naszej florze bakteryjnej, od której zależy nasze życie. Żywność wymienionego typu przyczynia się do zmniejszenia różnorodności populacji drobnoustrojów jelitowych co ma wymierny wpływ na zdrowie człowieka.

Często zdarza się, że dolegliwości, z którymi idziemy do lekarza nie są wiązane ze stanem jelit. Wydają się pozornie niezależne od nich. Można tu wymienić: wysypkę, nowotwory, choroby serca, problemy z kręgosłupem, depresję, alergie, refluks, Hashimoto, stany zapalne w organizmie, itd.

Co jeść by wspomagać naszą florę jelitową?

Warto zainteresować się tym tematem i poczytać książki napisane przez lekarzy zajmujących się jelitami i chorobami z nimi związanymi. Jest to ważne, jeśli chcemy utrzymać zdrowie i dobre samopoczucie. W krótkim artykule nie sposób ująć wszystkiego.  Dieta dla jelit jest bardzo ważna i generalnie podlega pod lekkostrawną i bez chemii (czyli żywności przetworzonej). Posiłki powinno przygotowywać się samodzielnie w domu z ekologicznych produktów i odpowiednich dla jelit.

Najważniejsze to:

Prebiotyki – pożywienie wspomagające rozwój korzystnej flory bakteryjnej. Przede wszystkim wchodzi tu błonnik, który stanowi dużą część pożywienia dla naszych bakterii jelitowych. Przyśpiesza ich wzrost i w naturalny sposób prowadzi do szybkiego przetwarzania pokarmu co ostatecznie poprawia także przebieg procesów trawiennych. Błonnik jak wiadomo, znajduje się w dużych ilościach w warzywach i owocach (owoce powinno spożywać się raz dziennie w godzinach porannych), pestkach, pełnych ziarnach, orzechach, ryżu, siemię lniane, soczewica, i inne.

Probiotyki, które zawierają różne szczepy bakterii, i które powinno się dostarczać organizmowi np. w postaci kapsułek (dobrej jakości).

Powinno ograniczyć spożycie mleka i jego przetworów. Wyeliminować z diety kawę, żywność przetworzoną, uważać gluten (czyli większości zbóż), soję i jej przetwory. Należy całkowicie zrezygnować z rafinowanego cukru i mąki. Alkohol i papierosy wyzerować i zapomnieć o nich na zawsze… ;)

            Da się ;)  A reszta wiedzy w proponowanej tutaj literaturze, z której korzystałam... lub zachęcam do własnych poszukiwań. :)



Bibliografia:

1.     Junger A., Dieta oczyszczająca jelit, MT Biznes, Warszawa 2015

2.     Pedre V., Szczęśliwe jelita, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2019

3.     Vollmer, J.B., Zdrowe jelita zdrowe życie, Vital, Białystok, 2017

4.     Ciborowska, H.; Rudnicka, A.: Dietetyka, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa 2018

5.     Włodarek, D., Lange, E., Kozłowska, L., Głąbska. D., Dietoterapia, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa 2015

6.     Lindberg, F. A., Dieta greckiego doktora, Rebis, Poznań 2006

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...