czwartek, 18 października 2018

Obronić Polskę przed Polakami


Czwartek – Polityka lub Ezoteryka

Najgroźniejsi dla Polski są Polacy.





 „… najgroźniejsi dla Polski są Polacy.
Nie wszyscy rzecz jasna, lecz tylko ci,
którzy sądzą, że jakoś to będzie”.
Jerzy Pomianowski



„Nie zdajesz sobie sprawy, synu,
 jak mało rozumu mają ci, którzy rządzą światem”
A.    Oxienstierna



Na początku chcę zaznaczyć, że nie o każdym Polaku będzie tu mowa. Rzecz traktuje o całości, generalnie, statystycznie. 😊 Nikt nie powinien poczuć się urażony, bowiem ci, których to nie dotyczy - to zwyczajnie nie dotyczy, zaś ci drudzy są jacy są... jeśli obrażą się, to ich brocha 😉

Polacy są zadowoleni z życia. Takie są wyniki badań. Polacy w naszym kraju doznają poczucia szczęścia… Paradoksem jest jednak to, że to zadowolenie z życia i poczucie szczęścia nie przekłada się na relacje między ludźmi. Przykro stwierdzić, ale z roku na rok nasila się agresja, gniew, zazdrość, pycha czy zemsta… Ludzie stają się agresywni, pełni podejrzliwości, nieszczerzy, wręcz obłudni. Wygląda na to, że ludzie są sfrustrowani własnym szczęściem… Zadziwia mnie jak można być szczęśliwym i zadowolonym z życia jeśli jest się świadomym i widzi się co dzieje się dookoła… Poziom edukacji spada, zachowanie młodzieży dalekie od ideału, poziom intelektualny i moralny pracowników drastycznie obniżył się. Coraz mniej ufamy sobie nawzajem. Postawa roszczeniowa pracowników w rozkwicie (nieproporcjonalna do wkładu pracy). Coraz mniejsza kultura osobista jednostek, brak szacunku do siebie, brak szacunku do osób starszych… Coraz głupsze programy telewizyjne mają najwyższą oglądalność. W wszelkiego rodzaju wiadomościach przeważa ludzkie nieszczęście. Okazuje się, że nieszczęście bliźnich zachęca do oglądania programów od wiadomości począwszy, na filmach grozy skończywszy (a  pomiędzy seriale paradokumentalne). Czy tak wygląda szczęście? Widocznie tak postrzegają szczęście Polacy. A przecież to obywatele ze swoimi zaletami, wadami i kompleksami oraz poziomem intelektualnym tworzą społeczeństwo i wybierają elity rządzące…

Pozytywne emocje potrzebne są by wytrwale dążyć do celu, by mieć motywację do działania, by przy udziale rozumu postępować racjonalnie. Tego niestety brakuje zarówno w polskich zagrodach domowych, jak i w elitach politycznych. Emocje (zwykle negatywne) nie są kontrolowane przez rozum. W poczynaniach polityków dochodzi do wojen polsko-polskich, zaś u obywateli do obojętności lub agresji wobec drugiego człowieka. W naszym kraju wielu polityków i partie polityczne działają pod wpływem porywów serca. Czyli działają pod wpływem emocji zamiast racjonalizmu. Ambicje ludzi rządzących są wysokie, ale niestety realne możliwości nie nadążają za porywami emocjonalnymi. Po poniesieniu klęski stosuje się mechanizmy obronne i kreuje się mity o „moralnym zwycięstwie” (Obronić Polskę przed Polakami, Józef Kozielecki). Czy mity te są w stanie oszukać wszystkich obywateli? Zapewne nie, ale większość – tę niemyślącą samodzielnie – tak, bowiem poza działaniem na emocje ludzi, dodatkowo stopniowo i celowo obniża się poziom szkolnictwa zgodnie z zasadą, że ciemnotą łatwiej rządzić. A Polska potrzebuje więcej ludzi otwartych, silnych, honorowych, uczciwych, bez kompleksów.

To działalność obywateli powinna przyczyniać się do dobrobytu, bezpieczeństwa i rozwoju Polski. Czyny obywateli powinny charakteryzować się racjonalnością i odpowiedzialnością. Niestety, z reguły nasze postępowanie nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością. Jako pierwszy przykład podam tu zbliżające się wybory. Obowiązkiem każdego obywatela jest iść i zagłosować według własnego sumienia… Czyż nie? Może postaram się być bardziej precyzyjna… wg własnego sumienia to znaczy, że według mojego przekonania i mojej wiedzy o kandydacie i jego programie wyborczym, zagłosuję tak, żeby wg mnie było dobrze (nie tylko dla mnie, ale też wg mego mniemania - dla wszystkich). Zagłosować należy nie „na złość”, nie „wybrać mniejsze zło”… Niestety połowa Polaków nie idzie do głosowania, lub świadomie wrzuca głos nieważny. „Zaniechanie głosowania jest nie tyle aktem lenistwa czy protestu, ile moralnej nieodpowiedzialności, za kraj, za losy swoich dzieci, za dziedzictwo narodowe” - Józef Kozielecki.

Nasza biedna Polska dźwiga na sobie brzemię nieodpowiedzialnych Polaków. Wśród nich są zarówno ci w rządzie walczący o władzę (nie o zasady i wolność), jak i nasi znajomi czy sąsiedzi, którzy biorą zasiłki mimo tego, że mogliby ruszyć się do pracy i dać coś od siebie a nie tylko brać. To jest zwykłe okradanie swoich sąsiadów czy znajomych pracujących te na te zasiłki. Polakowi wszystko się należy… podejście naszych obywateli zwala z nóg. Co więcej… rzekomo jest bieda, zasiłki rozdawane na prawo i lewo… a wyrzucamy 235 kg żywności rocznie!

Najgorsi są ci, którym „wszystko jedno” i ci, którym „im gorzej, tym lepiej”. Jak powiedział Jerzy Pomianowski: „… najgroźniejsi dla Polski są Polacy. Nie wszyscy rzecz jasna, lecz tylko ci, którzy sądzą, że jakoś to będzie”.

Problemem są kompleksy Polaków, te na wielką skalę (które są ustawicznie podsycane przez rządzących, chodzi tu o kompleks niższości wobec Niemiec oraz kompleks wyższości wobec Rosjan) oraz na mniejszą a skalę (w zagrodach domowych). Kompleksy wpływają negatywnie na zachowanie ludzi. Obniżają poziom racjonalności, przejmują panowanie nad emocjami… no i dzieje się… Oprócz tego dochodzi jeszcze nienawiść do innych ras (rasizm), do ludzi o innych poglądach, do innych orientacji seksualnych, itp.

Nasi obywatele lubują się w myśleniu życzeniowym. Tu znowu ignorowany świat realny a zastąpiony marzeniami. „Rzeczy niemożliwe uznawane są za prawdopodobne, rzeczy prawdopodobne, za pewne”. Jaki może być skutek takiego podejścia… każdy myślący człowiek wie.

Co jeszcze charakteryzuje naszych szczęśliwych obywateli? Brak innowacyjności, życie stereotypami. A do tego jeszcze mamy pretensje do całego świata za całe zło, które spotkało Polaków w dziejach… niemalże od kamienia łupanego. W dalszym ciągu mamy w sobie nienawiść do Niemiec zaś nieuzasadniony podziw dla USA. Rosjan i państwa byłego ZSRR wyśmiewamy lub nimi gardzimy. Zrzucamy odpowiedzialność na innych ludzi lub inne kraje. My romantyczni bohaterowie jesteśmy cierpiętnikami za cały świat… Megalomania do granic możliwości. Polacy przeświadczeni są o swojej wyższości duchowej, o dziejowej misji wobec zaborczych państw… Czy tak wygląda szczęście w Polsce? Rzeczywistość i racjonalność wyparta przez iluzje i negatywne emocje?












Inspiracja:

Obronić Polskę przed Polakami, Józef Kozielecki, Warszawa 2012
Zadziwiające, książka wydana sześć lat temu (napisana wcześniej) a w Polsce nic się nie zmienia, a nawet mam wrażenie, że  z ludźmi jest coraz gorzej.

1 komentarz:

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...