Piątek –
Książka lub Film
Jako pierwszą książkę chciałabym polecić tę, której przesłanie wg mnie jest stokroć głębsze aniżeli
wszystkich poradników pozytywnego myślenia razem wziętych… Książka ta traktuje o: kosmosie, fizyce, komórkach, teorii
względności, atomach, pierwiastkach, powstawaniu życia na Ziemi, teorii
Darwina… Koperniku, Newtonie… asteroidach, materii życia, epidemiach, wirusach,
itp. Dzięki tej książce w końcu zrozumiałam na jakim świecie my
żyjemy 😊 A żyjemy w niebezpiecznych warunkach… aż dziw bierze, że w
ogóle żyjemy i … jeszcze żyjemy… 😉
Spokojnie… bez paniki… wszystko jest opisane w ciekawy i prosty
sposób. Wstęp książki ujął mnie na tyle, że dalsze rozdziały pochłonęłam w
całości w ciągu kilku dni. Ta książka to „Krótka
historia prawie wszystkiego” - Bill Bryson.
Pozwólcie proszę, że powitam Was słowami autora: „Witaj.
Gratulacje. Jestem zachwycony, że ci się udało. Wiem, że to nie było łatwe.
Podejrzewam, że było trudniejsze niż sądziłeś. Przede
wszystkim, abyś był tu i teraz, biliony błądzących atomów musiały w niezwykle
wyszukany i wymagający niewiarygodnej koordynacji sposób połączyć się i
stworzyć ciebie. Jest to tak szczególny i niepowtarzalny układ, że nigdy
wcześniej nie był jeszcze testowany i będzie istniał tylko ten jeden raz. Przez
wiele kolejnych lat (miejmy nadzieję) te maleńkie cząstki będą bez szemrania i
w pełnej zgodzie wykonywać miliardy czynności, niezbędnych do utrzymania cię w
jednym kawałku, pozwalając ci doświadczać tego niezwykle przyjemnego,
aczkolwiek nie zawsze docenianego stanu zwanego istnieniem. Niezbyt dobrze
wiadomo, dlaczego atomy zadają sobie tyle trudu. Na poziomie atomowym bycie
tobą nie stanowi przyjemności w żadnym sensie. Niezależnie od swoich wysiłków
twoje atomy nie zwracają na ciebie najmniejszej uwagi - w istocie nie wiedzą
nawet o twoim istnieniu. Nie wiedzą nawet o swoim istnieniu. To są w końcu
całkowicie bezmyślne cząstki i same w sobie nie są żywymi istotami (to trochę
niepokojące uczucie, gdy pomyślisz, że gdybyś złapał szczypce i zaczął wyjmować
z siebie po kolei wszystkie atomy, wyprodukowałbyś bryłkę atomowego pyłu, w
której nie ma ani jednej żywej cząstki, mimo że wszystko to niegdyś było tobą).
Jednak przez cały okres istnienia ciebie twoje atomy będą realizować jeden
nadrzędny cel: abyś ty był tobą. Jest także zła wiadomość - atomy są kapryśne i
ich czas zaangażowania jest niepokojąco krótki. Nawet długie ludzkie życie
składa się zaledwie z 650 000 godzin. Gdy nadejdzie ten moment, twoje atomy - z
dotychczas nieznanych przyczyn - wyłączą cię, a następnie spokojnie rozdzielą
się i udadzą w różne strony, aby stać się częściami innych rzeczy. Dla ciebie
to będzie koniec. Tak czy inaczej, powinieneś się cieszyć, że to się w ogóle
zdarza. Ogólnie rzecz biorąc, we wszechświecie to się nie zdarza, a
przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo. To bardzo dziwne, ponieważ atomy, które
tak chętnie i sprawnie łączą się ze sobą, aby tworzyć żywe istoty na Ziemi, są
dokładnie takimi samymi atomami jak atomy, które odmawiają tworzenia żywych
istot gdzie indziej. Czymkolwiek jest życie na jakimkolwiek innym poziomie, na
poziomie chemii jest niewiarygodnie proste: węgiel, wodór, tlen, azot, trochę
wapnia, szczypta siarki, drobne ilości kilku innych pierwiastków - każdy
składnik można znaleźć w pierwszej lepszej aptece - i to wszystko. Jedyna
niezwykła rzecz na temat atomów, z których się składasz, to fakt, że się z nich
składasz (…)
(…) Aby być tu i teraz, w dwudziestym pierwszym wieku, żywy i
dostatecznie inteligentny, aby to docenić, musisz być beneficjentem niezwykle
sprzyjającego ciągu biologicznych przypadków. Przeżycie na Ziemi stanowi
zaskakująco trudne zadanie. Z miliardów gatunków żywych istot, które żyły na
naszej planecie od początku jej istnienia, większości - według niektórych ocen
aż 99,99 procent - już tu nie ma. Jak widzisz, życie na Ziemi jest nie tylko
krótkie, lecz także przerażająco ulotne. Zadziwiającą cechę naszej egzystencji
stanowi fakt, że żyjemy na planecie, która doskonale podtrzymuje życie, lecz
jeszcze lepiej je unicestwia (…)
(…) Nie dość, że szczęśliwym zbiegiem okoliczności od początku
trafiłeś na faworyzowaną linię ewolucyjną, to jeszcze miałeś niezwykle - można
śmiało powiedzieć, że graniczącą z cudem - szczęśliwą rękę w doborze przodków.
Weź pod uwagę to, że przez 3,8 miliarda lat, dłużej niż istnieją ziemskie góry,
rzeki i morza, każdy z twoich przodków był dostatecznie atrakcyjny, aby znaleźć
zdrowego, zdolnego do reprodukcji partnera lub partnerkę, po czym oboje mieli
jeszcze dostatecznie dużo czasu i wystarczająco sprzyjające okoliczności, aby
rzeczywiście dokonać reprodukcji. Ani jeden z twoich przodków nie został
pożarty, nie utopił się, nie został przygnieciony, nie dostał po łbie, nie
umarł z głodu, nie został zraniony w niesprzyjającym momencie lub w jakiś inny
sposób powstrzymany od swego życiowego celu, jakim było dostarczenie maleńkiego
ładunku materiału genetycznego właściwemu partnerowi we właściwym momencie, aby
kontynuować jedyną możliwą sekwencję dziedzicznych kombinacji, której
konsekwencją - ostateczną, zdumiewającą i jakże przemijającą - jesteś TY (…)".
Na pewno każdy z Was poczuł się wyjątkowy i zmotywowany do życia…
a to tylko fragmenty wstepu. Kiedy ponad dziesięć lat temu po raz pierwszy
sięgnęłam po tę pozycję – rzeczywiście... poczułam się wyjątkowa 😉
Książka łącznie z przypisami ma 601 stron. Składa się z
trzydziestu rozdziałów. Autor wita nas w Układzie Słonecznym, przeprowadza
przez Wszechświat wielebnego Ewansa, wyjaśnia teorie dotyczące rozmiarów Ziemi,
przybliża teorię Einsteina, opisuje niebezpieczne warunki na Ziemi, powstanie
życia, wymieranie gatunków, zarazy i epidemie. Podejmuje temat epoki lodowcowej.
Czytelnik poznaje najważniejszych naukowców i odkrywców. Dowiaduje się o
budowie chemicznej organizmów żywych i o wielu innych rzeczach, których nie
sposób tu wszystkich wymienić.
Moja konkluzja po przeczytaniu książki jest taka, że chociaż naukowcy
od dawna prześcigają się w teoriach dotyczących powstania i trwania życia na
Ziemi, to i tak raczej nigdy nie poznamy prawdy skąd wzięliśmy się, po co i
dokąd zmierzamy. A wszyscy ci, którzy szukają treści motywujących co
codziennego życia, gorąco zachęcam do tej lektury. Naprawdę jesteśmy
szczęściarzami, że żyjemy 😊 Uważam, że żaden poradnik typu „ciesz się chwilą”, „jesteś
cudowny, uwierz w siebie”, „jesteś piękna, odkryj swą siłę” i inne, ni przebiją
TEJ KSIĄŻKI.
Gorąco polecam.
![]() |
| fot. zbiory własne |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz