poniedziałek, 22 października 2018

Marzenia ściętej głowy...


Wtorek – Edukacja i Wychowanie



„Tak naprawdę nie jest ważne ile zarabia się pieniędzy, a ile się ich zachowa”

Robert T. Kiyosaki




W dzisiejszych czasach tyle mówi się o pieniądzu… a że ludzie uganiają się za nim, a że to bożyszcze niewierzących, a że zawładnął światem… A ja pytam: skoro zawładnął światem i ludzie nic innego nie robią tylko za nim uganiają się… to gdzie są ci bogaci ludzie? A co tam… pójdę krok dalej… dlaczego często „bankowcy” klepią biedę, kombinują jak tu przeżyć od pierwszego do pierwszego? No, kto jak kto, ale księgowe, bankowcy i doradcy finansowi powinni mieszkać w willach… teoretycznie wiedzą najwięcej o pieniądzach 😁  
Jakie jest marzenie ściętej głowy? Nauka o aktywach i pasywach w szkole podstawowej 😉

W szkole od zerówki powinni uczyć o finansach. O tym jak zarządzać pieniędzmi. Po co komu masa materiału i różne przedmioty, które dziecko jest zmuszone opanować (często nie jest w stanie, więc karane jest złymi ocenami). Po co rozbudowana historia, z której i tak nikt nie wyciąga wniosków, a zresztą po co komu wiedzieć kiedy były wojny punickie? Po co całki, po co wiedza jak rozmnaża się pantofelek i jakieś inne cuda? W życiu liczy się inteligencja i umiejętność zarządzania własnymi finansami. Dlaczego w szkołach nie uczy się o finansach? Program szkolny (zaryzykuję) w 90 procentach jest bezużyteczny. Człowiek na finiszu edukacji nie jest przygotowany do prawdziwego życia w „realu”.  Czy ktoś z rządzących i odpowiedzialnych za szkolne programy załapał, że świat zmienił się od ostatnich rozbiorów Polski?

Ok. Ktoś powie, że szkoła ma dać ogólną wiedzę, by dziecko za kilkanaście lat, po stwierdzeniu co je interesuje, wybrało sobie konkretną drogę typu: biolog, matematyk, historyk, lekarz, prawnik, geolog, itd. Zgodzę się z tym tylko w 10 procentach 😊 Nie uważam, że wszystkie dzieci przez osiem lat edukacji w podstawówce powinny być bombardowane wiedzą ze wszystkich dziedzin, a koniec wszystkie dzieci powinny zdawać egzaminy z matematyki i polskiego… Zamiast tych wszystkich teorii, uczniowie powinni być uczeni podejmowania ryzyka, odnoszenia porażek, upadania i podnoszenia się, ponoszenia straty… czyli tego, co towarzyszy codziennie dorosłym. A jak jest w szkole? Za ryzyko dostajesz pałę, za upadek dostajesz pałę i uwagę do dziennika, za porażkę dostajesz pałę i na zebraniu odpowiedni komentarz do rodziców.

Powinno się uczyć o pieniądzu, bo to finansowa edukacja w szkołach powinna być podstawą wiedzy o zarabianiu…

Sharon Lechter twierdzi, że „brak podstaw finansowych i wiedzy o tym, jak pracują pieniądze, powoduje, że młodzi nie są przygotowani na spotkanie ze światem, który na nich czeka” Szkoły nie uczą tego, o czym wiedzą ludzie bogaci. Edukacja cały czas jest na przestarzałym poziomie jakby nie zauważono, że świat zmienia się. Dzisiejsze dziecko potrzebuje bardziej wyszukanej, dostosowanej do realiów współczesnego świata edukacji, a obecny system oświaty nie zapewnia tego".

Jest to problem nie tylko nasz – Polski. Okazuje się, że tak naprawdę dzieci na całym świecie uczą się nie tego, co w życiu przydaje się najbardziej. A jest to inteligencja emocjonalna i finansowa (zarządzanie własnymi pieniędzmi). Tyle, że na świecie zaczyna się to zmieniać, a w Polsce dalej króluje religia i historia z cykającą  bombą w postaci matematyki.

Zawsze było tak i nadal jest, że wysyła się dziecko do szkoły z ambicją, by osiągnęło bardzo dobre oceny, skończyło szkołę podstawową z czerwonym paskiem, poszło do dobrego liceum, potem na studia… no i znalazło dobrze płatną pracę (lub w ogóle pracę). Następnie po zdobyciu wykształcenia pracuje się, zarabia pieniądze, ale wystarcza tylko na bieżące potrzeby i zaciągnięty kredyt na mieszkanie lub dom. Jak to jest, że ludzie są zadłużeni mimo tego, że dużo zarabiają, dostają awanse, nawet czasem zadowoleni są z pracy zawodowej. Jakoś tak się staje, że bogaci stają się bogatsi, a biedni stają się jeszcze biedniejsi. Człowiek pracujący obłożony jest podatkami różnego kalibru oraz zaciągniętymi przez siebie długami do spłacenia. Im więcej zarabia, tym większe płaci podatki. Podatki każą tych, którzy pracują i nagradzają tych, którzy nie pracują. Jesteśmy opodatkowani, gdy zarabiamy, jesteśmy opodatkowani gdy wydajemy, jesteśmy opodatkowani gdy oszczędzamy, jesteśmy opodatkowani gdy umieramy. Większość ludzi od stycznia do maja pracuje na same podatki. W takim trybie nie ma mowy o odłożeniu oszczędności.

Biorąc pod uwagę fakt, że szkoła nie przygotuje do operowania pieniędzmi, to my musimy wziąć odpowiedzialność za edukacje finansową naszych dzieci. One nas obserwują każdego dnia i od nas czerpią wzór jak zarządzać pieniędzmi.

Robert Kiyosaki mówi, że każdy świadomy człowiek powinien wkroczyć do akcji i zmienić mentalne podejście do pieniądza. Człowiek przede wszystkim nie powinien sobie mówić, że na coś go nie stać. Powinien pytać sam siebie: co mogę zrobić aby to osiągnąć, jak mogę to osiągnąć? To nie człowiek pracuje dla pieniędzy a pieniądze pracują dla człowieka. Większość ludzi gdy dostaje więcej pieniędzy, jedynie jeszcze bardziej pogrąża się w długach. Zwiększają swoje wydatki, wydają jeszcze więcej nie generując pieniędzy. Uczenie się tego jak pieniądze mają pracować dla nas trwa przez całe życie. To inteligencja człowieka rozwiązuje problemy i generuje więcej pieniędzy. Robert Kiyosaki wielokrotnie powtarza, że trzeba znać różnicę między aktywami i pasywami. I to jest wszystko co trzeba wiedzieć. Większość ludzi ma kłopoty finansowe, ponieważ nie znają różnicy między aktywami i pasywami. „Bogaci nabywają aktywa. Biedni i klasa średnia nabywają pasywa, ale myślą, że to aktywa”. Aktywa to coś, co wkłada pieniądze do mojej kieszeni a pasywa to coś co wyjmuje pieniądze z mojej kieszeni. Dlaczego ludzie szarpią się z finansowymi problemami? Bo nie rozumieją przepływu pieniędzy. Można być wspaniale wykształconym, odnosić sukcesy w pracy, zarabiać bardzo dużo, a jednocześnie być zadłużonym, jednym słowem „być finansowym analfabetą”. Człowiek więcej zarabia po to, by więcej wydawać, a przy okazji płacić większe podatki z racji tego, że więcej zarabia. Błędne koło zamyka się, a człowiek jest nadal biedny mimo tego, że więcej zarabia. Czy to nie paradoks?

Jedno zdanie z książki odnoście aktywów, które każdy powinien 😊stosować w życiu:  „Człowiek powinien skupić się na utrzymaniu na jak najniższym poziomie pasywów i rozchodów. Zapewni to więcej pieniędzy na przemieszczanie ich do kolumny aktywów”.

Co do tajemnej wiedzy o pieniądzach, polecam książki Roberta Kiyosakiego. 😁


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...