czwartek, 28 marca 2019

Dzień bez Kłamstwa


Międzynarodowy Dzień bez Kłamstwa



28 marca jest Międzynarodowy Dzień bez Kłamstwa

Miałam napisać długi, naukowy tekst o kłamstwie… ale mi się nie chce. Bo jestem padnięta, bolą mnie nogi a mam tylko pół godziny, bo dziecko zasnęło… A dwa: nie wiem nawet czy ktoś czyta moje posty na fb… bo nawet jeśli czyta to i tak nie zostawia tu znaku* bo mu się też nie chce. Bo teraz jest tyle stron, które się obserwuje, że żeby którąś polubić to musi tego kogoś chwycić za jaja i rzucić o ziemię… sponiewierać i przydeptać…  to wtedy ewentualnie polubi jakiś tekst… ewentualnie… To samo znajomi bliżsi i dalsi… mają w dupie czy polubią stronę albo wpis swojej Koleżanki, z którą piją czasem piwo… a niech się tam buja, skoro jej się chciało zakładać jakiegoś funpaga… „Jej, że tak powiem problem. Gówno ma do powiedzenia a myśli, że taka fajna strona…”. A ja powiem z okazji dzisiejszego dnia, że wisi mi to jak kilo kitu u sufitu, że ktoś mnie nie lubi bo ja też nie wszystkich lubię… 😀 i mam do tego prawo, tak jak każdy ma prawo nie lubić mnie... Jednak nie mylić z szacunkiem, Drodzy Bracia i Drogie Siostry 😊 Szacunek należy się każdemu!


Moja kwintesencja mówienia prawdy…  dnia bez ściemy wygląda tak:

Zadzwoniła wczoraj do mnie koleżanka, z którą dość długo nie miałam kontaktu i pyta mnie dlaczego do niej nie odzywam się… bez namysłu odpowiedziałam jej, że nie mam czasu nawet na wysranie się a co dopiero na dzwonienie… Oczywiście mogłam użyć bardziej elokwentnych słów… powiedzieć coś o stolcu, problemach z czasem i takie tam… albo w ogóle nie wspominać o toalecie, bo to temat to bardziej na rozmowy z lekarzem lub psychiatrą a tu bardziej o brak czasu chodziło... Jednak z drugiej strony – nic co ludzkie nie jest nam obce (to odnośnie tego stolca 😁😂). Mój Mąż przysłuchując się naszej rozmowie pyta: Kto dzwoni? Na to ja: „Ta, do której mogę powiedzieć, że nie dzwonię do niej, bo nie mam nawet kiedy się wysrać… a ona za to się nie obrazi”. De facto, pracowałam z nią przez trzy lata… bywało, że miałyśmy dość napiętą wymianę zdań… ale NIGDY nie pokłóciłyśmy się tak, żeby nie odzywać się do siebie… i tego mi brakuje… po słowach szczerości szłyśmy razem do chińczyka na obiad.

Ale…

Nie każdemu można powiedzieć co się myśli… w rezultacie myśli się jedno, mówi drugie… a trzecie robi. I ta forma kontaktu z ludźmi jest najpopularniejsza. Smutne to, ale prawdziwe i wszyscy  tym cyrku uczestniczymy. Dzisiaj przez cały dzień zastanawiano się czy Dzień bez Kłamstwa jest możliwy? Jedni twierdzą, że nie a inni że tak. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy. Ja chętnie mówiłabym i chciałabym słyszeć prawdę… ale to niemożliwe.

Popatrzmy na dzieci. Jak one pięknie mówią prawdę… że babcia jest gruba, że ciocia jest wredna, że temu panu śmierdzi z buzi, że pani pali za krzakiem papierosa… Jednak szybko dorośli uczą dziecko, że TAK SIĘ NIE MÓWI ! Dorośli już żyją dyplomatycznie… czyli jedno mówią a drugie myślą… I tak jest w pracy, w rodzinie i w gronie koleżeńskim… Szczerość stanowi piękny wyjątek. Na mówienie tego co się naprawdę myśli muszą być przygotowane obie strony… rzecz jasna.

Już w szkole podstawowej uczono nas, że: „prawda w oczy kole”, a „kłamstwo ma krótkie nogi”… Ludzie nauczyli, że trzeba  lawirować między prawdą a kłamstwem… Prawda oczywiście bywa subiektywnym podejściem do stanu rzeczy.. czyli to, że ja uważam, że jesteś wredna to nie znaczy, że jesteś wredna… liczy się tylko to, że powiedziałam to co naprawdę myślę. To, że uważam, że brzydko wyglądasz w tej fryzurze, to nie znaczy, że brzydko wyglądasz, a tylko tyle, że wg mnie brzydko wyglądasz (ale liczy się to, że powiedziałam to co myślę, a nie to co chciałabyś usłyszeć)… To, że ktoś mówi, że masz rozpuszczone dzieci, nie znaczy że masz rozpuszczone… ale doceń szczerość… i fakt, że wiesz, że ten ktoś mówi to co myśli.

            Ciągle musimy myśleć jak kogoś nie urazić albo jak ładnie prześlizgnąć się w powiedzeniu prawdy osobom, od których zależy nasza przyszłość (typu szef czy jakaś wpływowa koleżanka). To jest obłuda. I to działa w obie strony... w stosunku do nas też ludzie są obłudni. Zdrowe relacje to mówienie sobie tego co się myśli. Po prostu. Wiem, że teraz piszę o utopii. Sama też nie wszystkim mówię co myślę… bo po co… szkoda czasu. Psychologowie twierdzą, że mózg człowieka lubi kłamstwa… więc w czym rzecz? Mózg potrzebuje kłamstwa jak glukozy 😊😉


*poza wyjątkami - i tym osobom dziękuję 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...