środa, 20 marca 2019

Żywienie dzieci i młodzieży



Żywienie dzieci i młodzieży




Badania prowadzone w Polsce odnośnie odżywienia dzieci i młodzieży oraz ich dziennych racji pokarmowych, wskazują na znaczne nieprawidłowości. Coraz większa wiedza dorosłych odnośnie zdrowego żywienia, niestety nie ma przełożenia w praktyce. Ma za to miejsce niedostateczne spożycie białka, nadmiar węglowodanów, nadmiar tłuszczów (a u mniejszych dzieci niedobór), niedostatek owoców i warzyw… Błędy żywieniowe fundowane dzieciom dotyczą niestety nie tylko rodziców ale także instytucji takich jak przedszkola i szkoły. Na śniadania czy podwieczorki w szkołach (przedszkolach) serwowany jest nadmiar cukru i niezidentyfikowane płatki śniadaniowe, gotowe słodkie bułki, kajzerki, białe pieczywo, pączki, słodzone mleko (mleko z cukrem jest także dawane do obiadu, co mnie osobiście przeraża), słodzone napoje w kartonikach i przesłodzona herbata. Piątkowe obiady to z reguły makarony czy naleśniki ze słodkimi twarogami, jogurtami i musami… Tony cukru (rafinowanego, bo najtańszy). Dzieci w szkołach spędzają całe dnie a z reguły jedzą małe ilości surówek, warzyw i owoców w szkole (lub w ogóle nie jedzą – odnoszą całe obiady lub surówki do okienka). Gdyby spytać intendentki układające jadłospisy w tego typu instytucjach, to zapewne usłyszy się, że „mają wytyczne” i ich się trzymają.

Podstawą odżywiania dzieci powinna być Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej dzieci i młodzieży. Jest ona kierowana do osób w przedziale wiekowym 4 – 18 lat. Realizacja założeń piramidy umożliwia uzyskania optymalnej sprawności intelektualnej i fizycznej dzieci i młodzieży jak również zapewnia im zdrowie w dorosłym życiu. Ma ona w swoim zestawieniu wszystkie niezbędne dla zdrowia składniki. Dieta powinna być zbilansowana, różnorodna i zdrowa. Bez chemii, bez zbędnego tłuszczu zwierzęcego, bez cukru czy białej mąki. To naprawdę jest możliwe. Wraz z pożywieniem powinny być dostarczane witaminy, sole mineralne, zdrowe tłuszcze oraz produkty zbożowe pełnoziarniste i bez dodatku cukru.

Rodzice powinni kształtować nawyki żywieniowe swoich dzieci, bo to w rodzinie dziecko poznaje smaki i utrwala przyzwyczajenia odnośnie sposobu odżywiania się. Wybieranie się co niedziela na obiad do miejsc gdzie serwowane są potrawy typu Fast food oraz dawanie do picia napojów słodzonych i gazowanych to tylko niektóre błędy rodziców w kształtowaniu nawyków żywieniowych oraz zdrowego ciała i umysłu swego dziecka. Batony, słodycze, czekoladki, ciasteczka, kolorowe napoje, paluszki, słodzone jogurty, gotowe obiady w puszkach czy słoikach, frytki i inne niebezpieczne dla zdrowia dziecka potrawy to wierzchołek góry lodowej. Do szkoły dzieci przynoszą tony słodyczy ze sklepów, na weselach czy innych imprezach rodzinnych dzieciom serwowane są nuggetsy z frytkami (!!!), na urodzinach u kolegów stawiane są tony żelków, chipsów i innych trucizn…  o zgrozo, czy naprawdę dorosłych nie stać na odrobinę wyobraźni?! Czy rzeczywiście nie ma innych pomysłów na potrawy „imprezowe”? Już widzę te miny matek, które non stop twierdzą, że ich dzieci nie chcą czegoś jeść… Diagnoza w tym wypadku jest prosta i nie wymaga wielkiego zastanowienia: tej i innych matek dzieci po prostu nigdy nie miały okazji spróbować zdrowego jedzenia… Nie jestem w stanie uwierzyć, że gdyby dziecko od kolebki odżywiało się prawidłowo i rozmawiano by z dzieckiem na temat zdrowego żywienia, to byłby problem z jedzeniem jakiegokolwiek dania.

Woda, zbilansowane śniadania i aktywność fizyczna.

Woda ma bardzo wielkie znaczenie (pisałam już o tym w poprzednich wpisach na blogu). Np. dziecko pięcioletnie powinno wypijać minimum litr wody dziennie. Wody a nie kolorowych słodzonych chemią i gazowanych napojów! Śniadanie powinno zaspokajać około ¼ dziennego zapotrzebowania na składniki odżywcze. Jeżeli dziecko nie zje śniadania, wówczas nie nadrobi już deficytu składników. Te dzieci, które zjadają pełnowartościowe śniadanie łatwiej koncentrują się na zadaniach w szkole, są zrównoważone, opanowane, mniej drażliwe, mają większą odporność i więcej sił witalnych. Być może brak odpowiednio zbilansowanych śniadań jest źródłem problemów współczesnych dzieci w szkołach…(często dziecko przychodzi do szkoły bez zjedzenia w domu śniadania, nie mając nic ze sobą lub kupując śmieciowe jedzenie w sklepiku szkolnym). Obecnie dzieci są nerwowe, rozdrażnione, wewnętrznie niezdyscyplinowane, obrażalskie i mające problemy z koncentracją. Ponadto coraz częściej dotyka je problem otyłości. Fast foody, chipsy i słodycze różnego kalibru dostępne w sklepikach szkolnych nie poprawiają sytuacji w zakresie otyłości. Aktywność fizyczna jest także bardzo ważnym aspektem funkcjonowania dzieci i młodzieży, powinna trwać minimum godzinę dziennie. Jest to minimum konieczne do zachowania dobrej kondycji i zdrowia. Przesiadywanie w jednym miejscu (np. przy komputerze czy telewizorze) nie jest wskazane. Przyczynia się między innymi do skrzywień kręgosłupa i otyłości.

Należy zrozumieć, że łatwiej jest teraz zapobiegać chorobom aniżeli je potem w przyszłości leczyć! To co jemy na wielkie znaczenie w rozwoju chorób lub ich braku! Dorosły człowiek spożywa rocznie pod postacią różnych dodatków konserwujących i smakowych około 6-8 kg szkodliwych związków. Dodatkowo szkodliwe substancje tzw. chemia trafia do nas z lekami, pestycydami, odpadami produkcyjnymi… itp. Zastanówmy się zatem ile chemii dajemy dziecku w postaci płatków śniadaniowych, tanich parówek, ketchupu, kajzerek i słodyczy… Czy nie należy zatem dołożyć wszelkich starań, aby jak najmniej wrzucać w siebie szkodliwe substancje? Nie możemy nad wszystkim zapanować, ale nad tym co możemy – zapanujmy. W przyrodzie istnieje wiele antyoksydantów oraz „odtruwaczy” (składników pokarmowych lub ziół, które pomagają pozbyć się toksyn z organizmu), witamin, itd. Zatrważające jest jednak to, że większość dorosłych idzie na łatwiznę. Bez żadnej krytyki i zastanowienia kupuje gotowe produkty lub raczy się jedzeniem typu Fast food zarażając tym swoje dzieci, które przecież biorą przykład z rodziców). Pamiętam jaka była „afera” kiedy ze stołówek szkolnych wycofano sól i cukier oraz zakazano sprzedaży śmieciowego jedzenia w sklepikach szkolnych. Rodzice byli oburzeni a ich dzieci buntowały się i nie chciały jeść obiadów w szkołach. Tragiczne… Oczywiście kolejnej partii rządzącej dobro dziecka tak leżało na sercu, że przywróciła w szkołach sól, cukier, batony, chipsy i inne hot dogi z zapiekankami… Brawo!

To my dorośli odpowiadamy za zdrowie naszych dzieci. Zróbmy wszystko, żeby cieszyły się nim do późnych lat starości. Bądźmy świadomi tego co jemy i co dajemy do jedzenia naszym dzieciom.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...