czwartek, 29 listopada 2018

Rozmowy Polaków o polityce...




Czwartek – Polityka lub Ezoteryka



Rozmowy Polaków o polityce







Ostrzeżenie: Tekst o charakterze ironicznym. 
Nie opowiada się po żadnej ze stron… 
Nie opowiada się za piciem wódki… 
ani za rozmowami o polityce...  jeśli ma być to powód do picia wódki 😀



Kiedy Polacy rozmawiają o polityce? Przy wódce, bo na trzeźwo się nie da… A nie da się z dwóch powodów…. Po pierwsze Polacy generalnie nie potrafią ze sobą rozmawiać, po drugie są pewne tematy, a wśród nich te o polityce, których lepiej nie poruszać w ogóle. Na trzeźwo tego typu rozprawy nie wchodzą w grę. Łatwiej pokłócić się, nawymyślać czy dać w pysk po pijaku… zawsze można potem powiedzieć: „nie byłem sobą”.  Nasuwa się pytanie: czy my Polacy z dziada pradziada nie umiemy ze sobą toczyć konstruktywnych rozmów… toteż  należy przejść do porządku dziennego, bo to coś w rodzaju przejętych genów… siła wyższa, czy też może bardziej jest to kwestia ciągłego igrania polityków ze społeczeństwem… Polityka bowiem wzbudza u nas wielkie emocje, dzieli sąsiadów, rodzinę i znajomych toteż staramy się unikać poruszania tematów z tego zakresu. Bo jak już zaczniemy... to bracie.. moja racja jest mojsza...

W dzisiejszych czasach, kiedy misją polityków jest podział społeczeństwa, jeszcze bardziej debaty o sprawach państwowych (podczas spotkania towarzyskiego) są kłopotliwe i konfliktowe. Bo co oto widzimy? Ano widzimy dwa bieguny: są lepsi i gorsi; mądrzy i głupi, patrioci i antypatrioci;  pany i gorszy sort; katolicy i ateiści; kobiety tradycyjne i feministki; itp. Są matki Polki wielodzietne a po przeciwnej stronie - kobiety bezpłodne (i nie jest ważne dlaczego ktoś nie ma dzieci… nie ma i to jest be);  są „te”, które mąż zostawił i nic im się nie należy a na drugim biegunie kobiety wysłużone, które nie muszą zawodowo pracować, bo emerytura im się należy (za tę mękę z mężem pewnie) plus dzieci (odpowiednia ilość). Są ci, którzy uczciwie pracują i płacą podatki (a i tak Urząd Skarbowy wie swoje) a po drugiej stronie kombinatorzy bezrobotni z zasiłkami (śmiejący się w twarz tym, którzy pracują). Są wysłużeni rodzice, którzy powinni pracować godzinę krócej i single  - bezproduktywni przecież… albowiem nie zasilają narodu w przekazane geny… (ups… my znamy pewnego singla, który kiedyś powiedział ze poślubił politykę). Są wyznawcy PiSu contra wyznawcy PO; Są biedni i „bogaci”. W końcu są „dobrzy Polacy” i „źli Polacy”.

W temacie polityki prowadziliśmy do swoich relacji międzyludzkich nienawiść i zazdrość. Z powodu poglądów takich czy innych kłócą się rodziny, sąsiedzi nie odzywają się do siebie, ludzie zrywają ze sobą kontakt i/lub usuwają siebie nawzajem ze znajomych na Facebooku... Nie, no jasne… są wyjątki... czasem podobają nam się cudze poglądy... pod warunkiem, że są dokładnie takie jak nasze.

No właśnie… a gdzie tolerancja i zrozumienie? Tak trudno po prostu uszanować czyjeś zdanie, odmienne poglądy? Przecież kto czytał historię świata czy Polski to wie, że w dziejach miały miejsce różne rządy, monarchie… lepsze, gorsze…  i to wszystko przemija… to co jest dzisiaj -  wcześniej czy później ulegnie zmianie tak jak wszystko na ziemi… Warto tłuc się „po ryjach” dla ułudy? Mam nadzieję, że osobiście dożyję czasów, że moi rodacy będą spokojnie rozprawiać tematy o polityce przy kawusi i ciasteczku a na drugi dzień nie usuną delikwenta z grona znajomych na Facebooku.... 😀

Panta rhei – powiedział Heraklit z Efezu… miał rację bo „wszystko płynie”… może warto o tym pamiętać.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...