piątek, 23 listopada 2018

"System"



Piątek – Książka lub Film



Dzisiaj będzie nietypowo, bowiem postanowiłam zająć się zarówno książka, jak i filmem. Mowa o „Systemie”. Mogłabym napisać jedno zdanie i zamknąć temat. Zdanie to brzmiałoby: Książka jest świetna i godna polecenia natomiast film to przerost formy nad treścią, czyli strata czasu. No cóż… jestem pewna, że gdy przeczyta się książkę, nie należy psuć sobie wrażenia filmem. Po raz kolejny przekonałam się, że ekranizacja odbiega od książki. Jednak w tym konkretnym filmie nietrzymanie się treści książki (na podstawie której przecież powstał) jest przerażające. Kompletna zmiana faktów, pomijanie wydarzeń, które miały znaczenie w kolejach życia bohaterów… nie… to nie do zaakceptowania. 
Nie będę tu przedstawiała treści książki bo może ktoś chciałby przeczytać, nie chcę psuć nikomu frajdy 😊😊😊






Głównym bohaterem książki jest „sługa” stalinowskiego systemu Leo Demidov. Zagorzały egzekutor prawa. Według kryteriów ówczesnej władzy Związku Radzieckiego Demidov to bohater II wojny światowej. Pnący się po szczeblach kariery, zdawałoby się, że bezwzględny w postępowaniu ze „zdrajcami” systemu… (a takich było na pęczki, bo każdy mógł być uznany za zdrajcę, dosłownie każdy). Leo przekonany był, że skoro ktoś został skazany za zdradę Stalina, to na pewno ten ktoś jest winny… z czasem jednak jego przekonania zostają zachwiane (co przemawia na korzyść bohatera, bowiem uruchomił samodzielne myślenie). Bierze on udział w przesłuchaniu więźnia, który ewidentnie nie był winny, ale winę mu udowodniono i w końcu sam pod wpływem strasznych tortur, przyznał się do popełnionych czynów. Nasz bohater boryka się z demonami przeszłości. Dopadają go koszmary senne, które są konsekwencją skumulowania jego przeszłości z obecnym bezwzględnym działaniem, odzywa się uśpione sumienie… Demidov zaczyna wątpić w system. Do tego dochodzi do morderstw na dzieciach, które to morderstwa nie są za takowe uznane, bowiem w raju Stalina nie ma przestępstw. Nie chcę tu opisywać treści książki, bo na pewno są tacy, którzy zechcą ją przeczytać… Chcę tylko zaznaczyć, że książka wciąga od pierwszej strony do dosłownie ostatniej. Majstersztyk. Inspiracją do jej napisania była historia, oparta na prawdziwych makabrycznych dokonaniach "Rzeźnika z Rostowa", Andrieja Czikatiło.




reż. Daniel Espinosa, scenariusz - Richard Price.


Film natomiast w żaden sposób nie oddaje klimatu książki. Wydarzenia są poprzeinaczane, dzieciństwo głównego bohatera czyli meritum całego przebiegu zdarzeń pominięte. Zresztą, wiele wątków, które miały znaczenie zostały w filmie zniekształcone. Dylemat głównego bohatera związany z posądzeniem jego żony o szpiegostwo w filmie tylko pobieżnie nadmieniony. Film jest chaotyczny. Schodzi na zupełnie inne tory niż prowadzone w książce śledztwo Demidova odnośnie zabójstw dzieci. Jedynym według mnie plusem filmu jest jego realizm odnośnie biedy i nędzy w Rosji. Rzeczywiście ta nędza aż bije z ekranu. Plusem jest także doskonała gra aktorska. Smutne jest to, że reżyser miał duży potencjał biorąc pod uwagę jakość książki, ale niestety zmarnował go.

Według mnie jeśli ktoś chce być zadowolony z odbioru filmu raczej nie powinien wcześniej czytać książki. Życzyłabym sobie kiedyś, żeby filmy nagrywane na podstawie książek rzeczywiście traktowały o wydarzeniach z tychże książek. Zdaje sobie sprawę, że każdy reżyser czy scenarzysta ma swoją wizję i pole do hulanek wyobraźni…. Ale mimo wszystko główne wątki, które nadają sens przebiegowi zdarzeń, powinny w filmach być zachowane.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...