poniedziałek, 5 listopada 2018

Szkolenie - Cud


Wtorek – Edukacja Wychowanie

Dobry bajer to pół sukcesu. Szkolenia podobnie jak dieta - cud 😀




Propozycje darmowych (ale nie tylko) szkoleń przez Internet bombardują nas każdego dnia. Pewnego razu i ja postanowiłam zapisać się na kilka tych cudownych internetowych szkoleń (oczywiście za darmo, bo nie odważyłabym się w nie zainwestować, tak w ciemno). Okazuje się, że dla większości ludzi prowadzących tego typu webinary potrzebny jest nasz adres mailowy w celu zdobycia namiaru nowego klienta.

Szkolenia, na które zapisałam się dotyczyły między innymi motywacji do codziennego życia, wdrożenia do działania swojej podświadomości (żeby osiągać same sukcesy w życiu, budzić się wypoczętemu, radosnemu, zdrowemu), efektywnej organizacji swojego czasu (żeby wykorzystywać całe 24 godziny na dobę), „trwałej motywacji” czy podniesienia efektywności uczenia się. Zapisałam się też na szkolenia tzw. „dla kobiet”.

Co ciekawe… wystarczyło, że zgłosiłam chęć uczestnictwa w jednym szkoleniu, a już następnego dnia miałam lawinę ofert na tablicy Facebooka, zarówno bezpłatnych, jak i płatnych szkoleń.  Różnego kalibru, do koloru, do wyboru… wszystkie odcienie podświadomości, motywacji, wiary w siebie i organizacji czasu. Tak naprawdę nie było w tych  ofertach żadnego poważnego tematu oprócz tego typu lania wody

Podczas owych szkoleń internetowych, które zazwyczaj trwały ponad dwie godziny (jakby co to polecam powtórki szkoleń… można sobie przewijać) przez pierwsze 40, 50 minut albo motywowano uczestników parafrazując jedno zdanie typu: „jesteś wspaniały, że z nami jesteś”, „dzięki nam osiągniesz sukces”, „zrobiłeś pierwszy krok, żeby uwolnić się od obecnego życia”, „potrzebujesz motywacji do działania i ja nauczę się jak ja znaleźć”, albo chwalono się, że normalnie człowieku zapłaciłbyś 4000 zł za taki kurs czy szkolenie a tu ma się za darmo (i to też parafrazowano przez 40 minut). Po czym chwalono się swoimi osiągnięciami i doświadczeniami w zakresie szkoleń przez kolejne 20 minut.

Szkolenie dla kobiet, na które zapisałam się to dopiero był „strzał w dziesiątkę”. Oczywiście mówię to z dużą ironią. Dowiedziałam się, że jako kobieta mam masę obowiązków domowych, które muszę pogodzić z życiem zawodowym i swoimi zainteresowaniami. Ponadto trzeba utrzymywać więzi ze znajomymi, więc dochodzi mi więcej obowiązków. I to parafrazowane przez dziesięć minut. Dalej wspomniano, jaka jestem cudowna jako kobieta i jakiego doskonałego wyboru dokonałam zapisując się na to właśnie szkolenie, jak dzięki temu szkoleniu zmienię swoje życie o 180 stopni (parafrazowano to zdanie jakieś pięć minut). Albo jestem oporna na ich idee, albo nie jestem kobietą, bo moje życie nie zmieniło się o 180 stopni po tym szkoleniu… ba… nawet mogę stwierdzić, że siedząc przed komputerem i słuchając ich wywodów już wcześniej wiedziałam więcej na pewne tematy motywacji czy podświadomości niż prowadząca. Po zakończeniu szkolenia miałam za to inne pytania: Dlaczego tego typu kursy dla kobiet są tak infantylne? Dlaczego kobiety są uważane za idiotki? Czy kobietę trzeba instruować jak ma cieszyć  się z życia, jak ma prasować, jak ma powiesić ścierkę na kaloryferze, jak ma sobie zorganizować czas w domu, żeby zdążyć upiec sernik dla męża? No, widocznie tak. Widocznie są kobiety (i nie tylko), które lubią kursy czy szkolenia na tym poziomie. Wiem, że są, ponieważ opinie o kursach są generalnie pozytywne. Ci, którzy z nich skorzystali są zadowoleni… Może faktycznie są kobiety zakompleksione, które karmią się tymi bzdurami… Ja powiem szczerze, że czas spędzony prze komputerem byłby dla mnie czasem straconym, gdyby nie to, że robiłam to świadomie chcąc „przetestować” kilka szkoleń. Generalnie nic nie zostaje w głowie poza tym, że jest się szczęściarzem, że wybrało się ich szkolenie.

Wysłuchałam treści szkoleń… i po 15 minutach zapomniałam o czym na nich była mowa. Pamiętałam tylko ile zapłaciłabym, ale nie zapłacę i jaka jestem inteligentna, że zapisałam się na ich szkolenie… Oczywiście w celu dalszego rozwijania kompetencji jest możliwość wykupienia dalszych części danego kursu czy szkolenia.

Zastanawiam się skąd wysyp tych dziwnych szkoleń i kursów. Chyba nie ma zbyt wielu chętnych, skoro non stop są oferowane bezpłatne próbki, nie oszukujmy się, szukające potencjalnych klientów. Wartościowy kurs, z którego można skorzystać z reguły jest płatny…

Nie chcę generalizować, bo może nie trafiłam na poważną firmę z poważną ofertą…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bułki śniadaniowe.

Bułki śniadaniowe   Składniki: 250g mąki orkiszowej typ550 250g mąki żytniej typ720 300g wody 70g oliwy z oliwek 25g świeżych ...